Reklama

Puma Nubia trafiła do chorzowskiego zoo, a jej właściciel na przesłuchanie

Poszukiwany właściciel pumy oddał ją dzisiaj pod opiekę chorzowskiemu zoo. Sam został przesłuchany przez policję. To jeszcze nie koniec tej głośnej historii.

O poszukiwaniach mężczyzny, który zbiegł z pumą przed pracownikami poznańskiego zoo, dowiedziała się w tym tygodniu cała Polska. W piątek, 10 lipca, rozpoczęła się obława na Kamila S., właściciela Nubii i weterana z Afganistanu, ponieważ nie zgodził się przekazać im zwierzęcia. Pracownicy zoo wkroczyli na jego posesję, żeby przejąć zwierzę na podstawie wydanego przez sąd 25 lutego br. nakazu o przepadku drapieżnika na rzecz skarbu państwa. Na miejscu nie było policji.

Funkcjonariusze pojawili się dopiero później, gdy zaczęły się poszukiwania 36-letniego właściciela pumy. Służby zaangażowały do akcji m.in. helikopter i drona. Dzisiaj wczesnym popołudniem zwierzę zostało przetransportowane do chorzowskiego zoo. Tę informację potwierdziła dyrektorka Śląskiego Ogrodu Zoologicznego Jolanta Kopiec. W przekazaniu pumy brali udział m.in. Łukasz Litewka, radny z Sosnowca i prezydent Mysłowic Dariusz Wójtowicz. Nubię mogą zobaczyć aktualnie goście odwiedzający zoo, bo trafiła na otwarty wybieg. Ma zostać w chorzowskim zoo przez najbliższy miesiąc, a właściciel chce być tu wolontariuszem. Kamil S. sam zgłosił się do komendy w Zawierciu, gdzie został przesłuchany. Na razie nie ma szczegółów dotyczących dalszych kroków policji.

Reklama

W sieci powstały grupy wsparcia dla Kamila S. i jego pumy. Sam właściciel też uruchomił zrzutkę na pomoc prawną. Zebrał już ponad 33 tys. zł.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości