W 2024 roku prezydent Katowic Marcin Krupa nie dopuścił do głosowania w Budżecie Obywatelskim projektu dotyczącego zazielenienia kilkudziesięciu byłych nielegalnych miejsc parkingowych, zlokalizowanych przed przejściami dla pieszych i skrzyżowaniami. Tłumaczenie było absurdalne. Teraz okazuje się, że jednak można zrobić w takich miejscach zieleńce. To przedświąteczny prezent prezydenta dla jego radnych z Forum Samorządowego i Marcin Krupa.
Przed wprowadzeniem zmian w polityce parkingowej, które weszły w życie 1 grudnia 2023 roku, miasto musiało zlikwidować wiele nielegalnych miejsc parkingowych. Od prawie 30 lat przepisy jasno stanowią, że nie można parkować w odległości mniejszej niż 10 metrów od przejścia dla pieszych i skrzyżowania. Jednak w Katowicach przez tak długi czas te przepisy były ignorowane.
Kiedy w końcu infrastruktura została dostosowana do obowiązującego prawa, w centrum miasta i najbliższych dzielnicach wyrósł las metalowych słupków. Oczywiste było bowiem, że tylko tak będzie można zablokować miejsca, na których kierowcy nie powinni już stawać. Rozwiązanie, choć skuteczne, jest bardzo nieestetyczne. Dlatego w 2024 roku do Budżetu Obywatelskiego został złożony projekt odbrukowania kilkudziesięciu takich miejsc i urządzenia w nich zieleńców. Niestety, MZUiM wniosek odrzucił. Uzasadnienie było absurdalne.
"Wniosek nie spełnia wymogów gospodarności i racjonalności wydatkowania środków publicznych ze względu na oczekiwane zmiany legislacyjne w zakresie parkowania. Powyższe, w przypadku wykonania nasadzeń, będzie miało wpływ na ponowne zabrukowanie terenów pod miejsca parkingowe i ponowne wydatkowanie środków na ich wykonanie w terenie."
Innymi słowy, władze miasta uznały, że przepisy chroniące pieszych i zwiększające bezpieczeństwo na drogach zostaną zmienione, bo tak chce prezydent Katowic. O dziwo, nic takiego nie nastąpiło. Ani w rządzie, ani w Sejmie nie trwały i nie trwają żadne prace legislacyjne, które miałyby doprowadzić do zmiany przepisów.
Mimo złożonego odwołania od decyzji MZUiM i wiceprezydenta Katowic, prezydent Marcin Krupa wniosku o zazielenienie byłych miejsc parkingowych do głosowania w BO nie dopuścił.
Tymczasem minął nieco ponad rok i okazuje się, że prezydent nie czeka już na zmianę przepisów. Wynajęta przez MZUiM firma rozpoczęła odbrukowywanie i odasfaltowywanie byłych miejsc parkingowych. Skąd tak nagła zmiana planów? - To na prośbę radnych Forum. Przyszli do prezydenta i dostali zgodę, żeby mogli ogłosić swój sukces - mówi nasz informator.
Słowa naszego rozmówcy z rozbrajającą szczerością potwierdza radny Forum Samorządowego Adam Skowron, który w opublikowanym na Facebooku filmiku mówi m.in. że "to wynik naszej rozmowy z prezydentem Krupą i wizji lokalnej z MZUiM".
- Kazali robić, to robimy. Rok temu kazali nie robić, to nie robiliśmy - słyszymy w MZUiM.
Pierwsze prace nad odbrukowaniem byłych miejsc parkingowych trwają już na ul. Jagiellońskiej przy skrzyżowaniu z ul. Kochanowskiego. Na tej samej ulicy zieleńce będą też przy skrzyżowaniu z ul. Plebiscytową.
W śródmieściu podobne zmiany zajdą na ul. Poniatowskiego przy skrzyżowaniu z ul. Zajączka. Z kolei w innych częściach miasta zieleń pojawi się na ulicach Józefowskiej, al. Korfantego, Mysłowickiej. Lwowskiej czy Jankego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bareja wiecznie żywy... Tylko szkoda, że na Śląsku próżno szukać rozsądnych samorządowców... Idea generalnie jest ta sama - jak "nasi" coś robią to jest dobre, a jak "obcy" to musi być złe. Archetyp lokalnej polityki - nihili novi.
Działania ludzi inteligentnych i wykształconych u władzy są mniej wydajne jak dzialania złomiarzy... Jakby wyglądały działania złomiarzy zarządzanych samorządowo: Wynajmujesz lub masz pod sobą kilku Elwrów. Jednym placisz 100 złotych, żeby pchali wózek w lewo drugim 100zł w prawo i jest trzeci co nadzoruje trzymanie wózka na środku jest drogi ten ma 200zł płacone. Suma sumarum jest tyle co jakby nic nie robić, ale 400zł wywalone i wózeczek na złom zawiedziony za 200zł, żeby zarobić 3zł za 6kg żelaza.
wszedzie zielen dokola tylko z realizacja inwestycji krucho
Dekiel
Najgorszy prezydent miasta po poprzednim prezydent.
Rozkopywanie drogi w tym miejscu to durny pomysł. Tam autobusy ledwo wyrabiają na zakręcie a teraz jeszcze będzie przeszkadzał dodatkowy krawężnik przy jezdni. Można było to załatwić np. stawiając duże kolorowe donice z drzewkami a tak powstanie betonowa barykada i trochę zdechłych krzaków wewnątrz. Obok na Wita Stwosza jest już takie cudo i wygląda to daremnie
Ziobr zdziwienia.
Wprowadzenie SPP było błędem, w przeciwnym razie do dzisiaj te miejsca były nadal dostępne dla kierowców.
nie byłyby. To są dwa zupełnie odrębne przepisy. Proszę nie siać dezinformacji
Kuwety dla psów i kotów, w innych czesciach miasta, gdzie zrobili smród unosi się okropny
głupszego komentarza dzisiaj nie zobacze. ile jadu w was jest ludzie...
Ale wiesz, że nie musisz tam srać?
wstyd i hańba
dziękujemy panie prezydencie za tak łaskawy prezent; niech ogrody będą z nami.
Bareja wiecznie żywy... Tylko szkoda, że na Śląsku próżno szukać rozsądnych samorządowców... Idea generalnie jest ta sama - jak "nasi" coś robią to jest dobre, a jak "obcy" to musi być złe. Archetyp lokalnej polityki - nihili novi.
Działania ludzi inteligentnych i wykształconych u władzy są mniej wydajne jak dzialania złomiarzy... Jakby wyglądały działania złomiarzy zarządzanych samorządowo: Wynajmujesz lub masz pod sobą kilku Elwrów. Jednym placisz 100 złotych, żeby pchali wózek w lewo drugim 100zł w prawo i jest trzeci co nadzoruje trzymanie wózka na środku jest drogi ten ma 200zł płacone. Suma sumarum jest tyle co jakby nic nie robić, ale 400zł wywalone i wózeczek na złom zawiedziony za 200zł, żeby zarobić 3zł za 6kg żelaza.
wszedzie zielen dokola tylko z realizacja inwestycji krucho