Informacja o planowanym odwołaniu Guta dotarła do pracowników wodociągów pod koniec kwietnia. Załoga postanowiła działać. Jej przedstawiciele napisali pismo do prezydenta Katowic. Podkreślali w nim zasługi prezesa dla spółki i miasta. Przypomnieli, że to Gut doprowadził do podziału RPWiK pomiędzy pięć gmin i że obyło się to bez roszczeń w stosunku do Katowic ze strony innych miast. Podnosili, że prezes doprowadził do: zmiany nazwy firmy, opracowania strategii spółki, umorzenia odroczonych opłat za korzystanie ze środowiska na kwotę ponad 60 mln zł, pozyskania zewnętrznych źródeł finansowania inwestycji i remontów, utworzenia biura obsługi klienta, uzyskania akredytacji laboratorium centralnego w zakresie badania wody i ścieków czy wprowadzenia uczciwych praktyk dotyczących wykupu sieci przez prywatnych inwestorów. W sumie zebrało się 13 punktów. - Planowana zmiana budzi w nas głęboki niepokój, który może się odbić na działalności firmy. KW to nie tylko zarząd i załoga, ale też mieszkańcy i wyborcy. Mamy nadzieję, że względy polityczne nie będą decydowały o zmianie prezesa - napisali pracownicy. Pod pismem, które trafiło też do przewodniczącej rady miasta Krystyny Siejnej, rady nadzorczej oraz zarządu wodociągów, podpisali się przedstawiciele rady pracowniczej oraz obydwu działających w firmie związków zawodowych: ZZ Pracowników Katowickich Wodociągów i NSZZ Solidarność.
Pracownicy czekali na odpowiedź, ale się nie doczekali. Zobaczyli za to porządek obrad rady nadzorczej, a w nim punkt o odwołaniu Guta. Postanowili więc napisać drugie pismo do prezydenta.
Ponownie podkreślili, że decyzja o zmianie prezesa jest dla nich niezrozumiała. Poprosili o jej ponowne przemyślenie i pozostawienie Andrzeja Guta na stanowisku. Pod pismem podpisało się 408 osób spośród około 750 pracujących w firmie. W akcję poparcia włączyła się Izba Gospodarcza "Wodociągi Polskie". Gut był członkiem rady tej branżowej organizacji, skupiającej około 450 przedsiębiorstw wodociągowych z całego kraju.
Prezydent Katowic pozostał nieugięty. Odpisał pracownikom, że "ze względu na specyficzny charakter takich spraw, nie komentuje decyzji personalnych, które podejmuje". Dodał, że decyzję podjął po wszechstronnym przeanalizowaniu sytuacji oraz że liczy na zrozumienie i dalszą partnerską współpracę.
W rozmowie z Katowice24.info również nie chce wdawać się szczegóły. Nie precyzuje czy działalność zarządu wodociągów oceniał dobrze, czy źle. - To początek zmian kadrowych w miejskich spółkach - mówi krótko Marcin Krupa.
Andrzej Gut też nie jest zbyt rozmowny. Nie chce komentować swojego zwolnienia. - Powodów nie znam. Gdybym to ja kogoś odwoływał, pewnie wiedziałbym dlaczego, ale to ja zostałem odwołany - komentuje.
Nowym prezesem wodociągów został Stanisław Krusz, który do tej pory pełnił funkcję członka zarządu, dyrektora ds. ekonomiczno-administracyjnych. Jak mówi prezydent Katowic, nie będzie to prezes tymczasowy. - Chociaż każdy, kogo powołuję na kierownicze stanowisko musi mieć świadomość, że w każdej chwili może zostać odwołany.
Krusz ma 60 lat. W 1980 roku skończył prawo na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, a sześć lat później został radcą prawnym. W latach 1986-2010 był radcą m.in. w Kopeksie, Wojewódzkiej Kolumnie Transportu Sanitarnego i Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej Katowice. Od maja 2003 do czerwca 2012 był członkiem rady nadzorczej MPGK Katowice. Zasiadał też w radzie nadzorczej Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze