Pożar wybuchł w niedzielę po południu w budynku pobliżu pl. Miarki. Służby ewakuowały 6 osób. W pożarze nikt nie ucierpiał, ale mieszkanie doszczętnie spłonęło. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, w mieszkaniu było dużo rupieci, przyniesionych tam przez dwóch braci, którzy wynajmowali lokal. Niedługo po ugaszeniu ognia, policjanci zatrzymali 2o i 22-latka. Młodszy z nich w chwili zatrzymania miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. W poniedziałek od wczesnych godzin rannych na miejscu pożaru trwają czynności policyjne z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa.
Bracia zostali zatrzymani, bo istnieje prawdopodobieństwo, że doszło do podpalenia mieszkania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze