Do potrącenia doszło we wtorek tuż przed godz. 22.00. Pociąg jadący z Żywca do Katowic tuż przed wjazdem do stacji docelowej uderzył w człowieka, który znajdował się na torach. Było to dokładnie na wysokości wiaduktu autostrady A4, w pobliżu Bugli. Jak informuje katowicka komenda, 34-letni mężczyzna zginął na miejscu. Z powodu zdarzenia wyłączony z ruchu został jeden tor, wszystkie pociągi kursowały drugim torem. Po około 30 minutach pasażerowie przesiedli się na inny pociąg z Węgierskiej Górki, który został podstawiony w to miejsce. Jednak utrudnienia kolejowe trwały dużo dłużej. Dopiero po prawie 5 godzinach, około 2.45, ruch został w pełni przywrócony.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
sam się puknij.
Dlatego, że ktoś się zabił, mamy wydawać miliony na jakieś płoty wokół torów, które utrudnią wszystkim życie? Weź się puknij.
myślał że zdąży?! Nie zdążył. chyba trzeba będzie myśleć o płotach wzdłuż torów ale każdy płot można przeskoczyć...
W Brynowie? Już nie na Brynowie, na Koszutce, na Ligocie itd.? Powtarzanie w kółko "w Ukrainie" jednak zaszkodziło...
sam się puknij.
Dlatego, że ktoś się zabił, mamy wydawać miliony na jakieś płoty wokół torów, które utrudnią wszystkim życie? Weź się puknij.
myślał że zdąży?! Nie zdążył. chyba trzeba będzie myśleć o płotach wzdłuż torów ale każdy płot można przeskoczyć...