To nowa impreza w mieście. - Potańcówki będą się odbywać w każdy piątek od 17 do 22 na katowickim rynku, pod palmami. Zaczniemy od krótkiego, godzinnego rozruchu. Tancerze pokażą kroki do samby, salsy, tanga, bachaty i cha-cha, za każdym razem co innego. Później będziemy po prostu tańczyć - mówi Rafał Kowalkowski, organizator imprezy. Przyjść może każdy, kto lubi tańczyć, niekoniecznie tańce latynoskie. Po nauce kroków, będzie można już po prostu dobrze się bawić. Warunek? Dobra pogoda. - Która póki co nie jest dla nas łaskawa. Co tydzień sobie obiecuję, że impreza wystartuje właśnie w ten piątek - dodaje Kowalkowski.
Jeśli dopisze, okolice sztucznej Rawy zostaną zaaranżowane w miejsce do imprezowania. Będą lampiony, girlandy, stoliki z parasolami i dobra muzyka. Do tego słodkie przekąski, kawa i zimne napoje. - To jest eksperyment, tego jeszcze nie było. Kiedy startowaliśmy z Przystankiem Śniadanie, też mieliśmy obawy czy się przyjmie. Działa już trzy lata - tłumaczy organizator i dodaje, że życzy sobie, by była to impreza wielopokoleniowa, dla młodych, ale też i starszych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze