Kierowca, który nie zatrzymał się do kontroli, nie uciekł daleko. Teraz jest na izbie wytrzeźwień, ale jego problemy zaczną się dopiero jak z niej wyjdzie. W nocy z czwartku na piątek policjanci chcieli zatrzymać kierowcę taksówki na ul. Sokolskiej. Ten zignorował sygnał i pojechał w kierunku ul. Chorzowskiej. Wtedy rozpoczął się pościg. Nie trwał długo, bo kierowca został wyprzedzony przez funkcjonariuszy. Zajechali taksówkarzowi drogę, a mężczyzna uderzył swoim oplem zafira w tył radiowozu policjantów z prewencji. Wszystko działo się na skrzyżowaniu ulic Misjonarzy Oblatów i Iłłakowiczówny, pod oknami komisariatu. Następnie został wyciągnięty z samochodu. Wtedy okazało się, że chciał uniknąć kontroli, bo był pijany. Mężczyzna miał około 3,5 promila alkoholu w organizmie. 46-letni mieszkaniec Katowic został przewieziony na izbę wytrzeźwień.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oj tam....Ubera zapijał ze smutku.
Oj tam....Ubera zapijał ze smutku.