Katowiccy policjanci wzięli udział w ogólnopolskiej akcji "Pasy". W czwartek i piątek, 16 i 17 marca, na drogach lokalnych funkcjonariusze mieli kontrolować czy kierowcy i pasażerowie jeżdżą z zapiętymi pasami. Niektórzy wyposażeni byli w lornetki. Na kontrole można było trafić głównie w centrum Katowic, m.in. na ul. Słowackiego, ul. Mikołowskiej, al. Korfantego. Sporo kierowców zostało przyłapanych w rejonie os. Odrodzenia. Zwłaszcza na ul. Łętowskiego, gdzie znajduje się szkoła podstawowa i przedszkole miejskie. - Nie skupialiśmy się tylko na pasach, zwracaliśmy uwagę również na inne wykroczenia - mówi aspirant Jacek Prokop z katowickiej drogówki.
Tych było dużo właśnie na os. Odrodzenia. Rodzice często, oprócz braku zapiętych pasów, łamali inne przepisy. Kiedy odbierali i odwozili swoje dzieci do szkoły, zatrzymywali się na przejściach dla pieszych i w innych niedozwolonych miejscach. Zwykle tłumaczyli się tym, że mieli do przejechania niewielki odcinek i dlatego nie zapieli pasów.
Bilans akcji "Pasy"w Katowicach to 429 ukaranych kierowców. W tym 316 kierujących i 79 pasażerów. Były również dwa przypadki przewożenia dzieci bez fotelików. Kierowcy, za niezapięte pasy, dostają mandat 100 zł i 2 punkty karne. W przypadku braku pasów u pasażerów kwota mandatu jest taka sama, ale dodatkowo kierowca dostaje 4 punkty. Najwyżej karany jest brak fotelika - 150 zł i 6 punktów karnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze