Wszystko działo się w piątek 17 maja. Jak ustalili policjanci, mężczyzna podłożył ogień pod boczne, ewakuacyjne drzwi sądu. Uruchomił się alarm przeciwpożarowy. Ewakuowano pracowników sądu i inne osoby przebywające w budynku. Łącznie gmach musiało opuścić około 400 osób.
Wszystko widział przypadkowy świadek, który nagrał telefonem komórkowym podpalacza i powiadomił służby. W wyniku podłożenia ognia zajęły się nie tylko drzwi, ale również worki z makulaturą znajdujące się wewnątrz budynku. Straty oszacowano na kwotę 5 tys. zł.
Kilka godzin później katowiccy policjanci zidentyfikowali podpalacza i zatrzymali go. To 84-letni mieszkaniec Piekar Śląskich. Prokurator przedstawił mu zarzut spowodowania pożaru, zagrażającemu życiu lub zdrowiu wielu osób i zniszczenie mienia. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Katowice – Południe sąd aresztował mężczyznę na 3 miesiące. 84-latek był już wcześniej notowany, kiedy na ścianie budynku sądu umieścił swastyki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trudno oczekiwać żeby zmartwychwstał.
Co ten sąd mu zrobił, że aż tak się na nim wyżywa. I to po raz któryś. Nie był to czasem Tomasz Komenda ;)
A może to był happening, performance? Forma protestu? Sąd nie zna się na współczesnej sztuce?
Trudno oczekiwać żeby zmartwychwstał.
Co ten sąd mu zrobił, że aż tak się na nim wyżywa. I to po raz któryś. Nie był to czasem Tomasz Komenda ;)
A może to był happening, performance? Forma protestu? Sąd nie zna się na współczesnej sztuce?