Reklama

Podczas remontu mieszkania gruz wylądował na nowym zieleńcu. "Strażnicy nie stwierdzili tam żadnej roślinności"

10/01/2025 16:57

Okazuje się, że w Katowicach można stawiać ważące tonę big bagi z gruzem na świeżo posadzonych roślinach i nie ponosić żadnych konsekwencji. Chyba że sprawą zainteresują się media.

Przy skrzyżowaniu ulic Szeligiewicza i Podchorążych w centrum Katowic powstały dwa niewielkie zieleńce. To projekt z zielonego budżetu. Zresztą, było z tym trochę zamieszania. Najpierw wybrana przez Zakład Zieleni Miejskiej posadziła inne rośliny, potem zostało wycięte drzewo, a podczas prac zieleń częściowo została zniszczona. Pojawiły się więc nowe nasadzenia. Ostatecznie wybór padł na róże krzewiaste "Rote Hanonover", które zostały obsypane korą. W miejsce wyciętego drzewa, posadzony został klon polny.

Reklama

Zieleńce to bardzo świeża sprawa. Prace zostały wykonane kilka tygodni temu. W jednym z dwóch leżących obok siebie miejsc nawet w piątek dosadzane były rośliny. Co ciekawe, to nie na nim zostały postawione worki z gruzem, mimo że do dzisiaj leżały tu kamyczki i wielkiej szkody gruz by nie zrobił. Big bagi stanęły za to tuż obok, na świeżo posadzonych różach.

 

 

Zakład Zieleni Miejskiej zgłosił telefonicznie sprawę straży miejskiej już 2 stycznia. Tymczasem jest 10 stycznia, a worki nie tylko nie zniknęły, ale przybył jeszcze jeden, już  trzeci. W zależności od tego jak szczelnie wypełniony jest taki worek, może ważyć nawet tonę.

Reklama

W związku z tym, że interwencja ZZM nic nie dała, zakład wysłał do straży miejskiej oficjalne pismo, w którym poinformował, że postawienie worków z gruzem doprowadziło do połamania posadzonych krzewów róż. ZZM poinformował też, że 8 stycznia na zieleńcu postawiony został kolejny worek, który pogłębił zniszczenia rabaty.

 

 

Jak wyliczył ZZM, zmiażdżonych zostało 20 krzewów róży o wartości 650 zł. Dodatkowo mogły też ucierpieć korzenie posadzonego na środku zieleńca drzewa.

Zadzwoniliśmy do straży miejskiej. Okazało się, że strażnicy interweniowali po zgłoszeniu ZZM, ale nic z tej interwencji nie wynikło. - Mieliśmy takie zgłoszenie. Obecnie trwają czynności wyjaśniające. Mamy ustaloną osobę, która remontuje mieszkanie i postawiła te worki z gruzem. Nie mamy jednak żadnych podstaw, żeby ukarać kogoś za niszczenie zieleńca. Strażnicy nie stwierdzili w tym miejscu żadnej roślinności. Nie ma tam widocznych nasadzeń. Jesteśmy w kontakcie z ZZM i mamy pełną dokumentację w tej sprawie  - powiedziała nam po godz. 12 st. str. Małgorzata Dołbecka, pełniąca obowiązki rzecznika prasowego SM w Katowicach. Sugerowała, że być może kiedy big bagi zostaną usunięte, to wtedy będzie można sprawdzić czy czegoś pod nimi nie było.

Reklama

Jak się jednak okazało, aż tak długo czekać nie trzeba było. Po naszych pytaniach strażnicy jeszcze raz pojechali na miejsce. Co ciekawe, tym razem zauważyli, że gruz jednak stoi na różach. - Jeszcze raz poszli do osoby wykonującej remont i ukarali ją mandatem w wysokości 500 zł - poinformowała nas Małgorzata Dołbecka.

Być może po nałożeniu kary, worki w końcu znikną. Zwłaszcza, że są już pełne.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/02/2025 11:42
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Busan - niezalogowany 2025-01-14 01:46:26

    Przez ktore przeplywa KukuRawa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kukura - niezalogowany 2025-01-13 14:18:30

    Za Autostradowicami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Parkingowy - niezalogowany 2025-01-13 12:38:28

    Znikną? Przecież zapłacone za leżenie!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości