Przed Sądem Okręgowym w Katowicach zakończył się proces w sprawie zabójstwa, do którego doszło w lutym 2025 roku w Siemianowicach Śląskich. 45-letni mężczyzna zabił wtedy swoją matkę. Nie potrafił wytłumaczyć dlaczego to zrobił. Wcześniej był wielokrotnie karany.
Do zbrodni doszło w nocy z 25 na 26 lutego. Podczas gdy 80-letnia Mieczysława S. spała w swoim łóżku, jej syn zabrał z kuchni nóż i zadał matce kilkadziesiąt ciosów nożem w klatkę piersiową i ramiona. Następnie zadzwonił na numer alarmowy i poczekał na przyjazd Policji.
45-latek był w przeszłości 11 razy karany za różnego rodzaju przestępstwa, w tym oszustwa i fałszowanie dokumentów. Potem jednak wyjechał do Wielkiej Brytanii, gdzie zaczął pracować i ułożył sobie życie. Po ustaleniu miejsca jego pobytu i wdrożeniu do wykonania orzeczonych wobec niego kar pozbawienia wolności, odbywał je początkowo na terenie Wielkiej Brytanii, a następnie, po ekstradycji, od lipca 2023 roku, w Polsce. Około dwa tygodnie przed popełnieniem zbrodni wyszedł z więzienia i zamieszkał ze swoją matką.
Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Siemianowicach Śląskich przedstawił Danielowi S. zarzut popełnienia zbrodni zabójstwa. Podejrzany przyznał się do winy, ale nie wyjaśnił dlaczego zabił matkę.
45-latek został w toku śledztwa poddany badaniom sądowo-psychiatrycznym i psychologicznym, z których wynika, że w czasie zdarzenia był w pełni poczytalny. Nie stwierdzono także, żeby działał pod wpływem alkoholu ani środków odurzających.
30 kwietnia 2025 roku prokurator skierował do Sądu Okręgowego w Katowicach akt oskarżenia, w którym zarzucił Danielowi S. popełnienie zbrodni zabójstwa jego matki.
1 października 2025 roku sąd uznał oskarżonego za winnego i wymierzył mu karę 30 lat pozbawienia wolności, o co wnioskował prokurator.
Wyrok nie jest prawomocny. Daniel S. pozostaje w tymczasowym areszcie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze