Policjanci z Katowic namierzyli plantację marihuany, a następnie zatrzymali 41-letniego mężczyznę. Przy sobie i w mieszkaniu miał jeszcze więcej narkotyków.
Najpierw policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Katowicach odkryli, że w jednym z garaży podziemnych znajdujących się pod Superjednostką znajduje się plantacja marihuany. Natknęli się na nią podczas wykonywania innych czynności służbowych. W garażu przy al. Korfantego ustawiony był namiot, w którym znajdowało się 40 krzewów konopi. Jak szacuje policja, można z nich było uzyskać około 2 kg marihuany.

Dalsze czynności, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice-Północ w Katowicach, prowadzili policjanci z wydziału do walki z przestępczością pseudokibiców i narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Już dzień później, 17 czerwca, udało się zatrzymać mężczyznę, który zajmował się nielegalną uprawą. Podczas przeszukania przy mężczyźnie i w miejscu jego zamieszkania policjanci znaleźli 270 działek kokainy oraz 9 gramów grzybów halucynogennych.
Prokurator przedstawił zatrzymanemu zarzuty nielegalnej uprawy konopi, wytwarzania środków odurzających oraz posiadania znacznej ilości narkotyków. Wobec 41-latka zastosował wobec środki zapobiegawcze. Podejrzany ma policyjny dozór, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A to ci ciekawostka, 3 pary kajdanek na jednego gościa.
Oj tam snusik pod wargę i będzie ułaskawiony niedzwiadek
Prawdziwy bandytyzm! Kiedy koncern farmaceutyczny hoduje (medyczną) marihuanę i dystrybuuje ją w aptekach, wszystko jest w porządku – bo wtedy podatki się zgadzają. Podobnie jest w przypadku domowej produkcji destylatów bez koncesji. Intelektualna zapaść legislacyjna osiągnęła zenit, a aparat opresji ma się czym zajmować – bo mogłoby się jeszcze okazać, że jest zbędny. Podczas gdy niemal pół Europy zalegalizowało lub zdepenalizowało marihuanę, w Polsce prewencja wciąż wyrabia miesięczne statystyki. Od niezależnego źródła informacji można by przynajmniej oczekiwać odrobiny ironii w doniesieniach tego rodzaju.
Mierzyłeś czy masz równo pod sufitem? To ważne.
A to ci ciekawostka, 3 pary kajdanek na jednego gościa.
Oj tam snusik pod wargę i będzie ułaskawiony niedzwiadek
Prawdziwy bandytyzm! Kiedy koncern farmaceutyczny hoduje (medyczną) marihuanę i dystrybuuje ją w aptekach, wszystko jest w porządku – bo wtedy podatki się zgadzają. Podobnie jest w przypadku domowej produkcji destylatów bez koncesji. Intelektualna zapaść legislacyjna osiągnęła zenit, a aparat opresji ma się czym zajmować – bo mogłoby się jeszcze okazać, że jest zbędny. Podczas gdy niemal pół Europy zalegalizowało lub zdepenalizowało marihuanę, w Polsce prewencja wciąż wyrabia miesięczne statystyki. Od niezależnego źródła informacji można by przynajmniej oczekiwać odrobiny ironii w doniesieniach tego rodzaju.