1. W sejmie znajdą się ojciec z synem, ale każdy z innego komitetu. Dobromir Sośnierz od dawna znany jest z ekscentrycznych zachowań i różnego rodzaju happeningów. Do niedawna znajdował się na marginesie większej polityki, choć przez krótki czas było mu dane być europosłem, po tym jak z mandatu zrezygnował Janusz Korwin-Mikke. Teraz w sejmie kandydat Konfederacji Wolność i Niepodległość spotka swojego ojca Andrzeja. Polityczna droga tego ostatniego to przeciwieństwo drogi syna. Andrzej Sośnierz już kilka razy zmieniał swoją przynależność partyjną, a przede wszystkim polityczne sympatie. Zawsze jednak utrzymywał się w głównym politycznym nurcie. Jeśli o synu można powiedzieć, że jest ekscentrykiem, to do ojca pasuje określenie: konformista. Tym razem były szef Śląskiej Kasy Chorych kandydował z listy Prawa i Sprawiedliwości.
2. W niedzielnych wyborach z okręgu katowickiego kandydowało dwóch wiceprezydentów Katowic. Obydwaj uzyskali słabe wyniki. Aktualnie urzędujący Mariusz Skiba (PiS) zdobył 2489 głosów, a wiceprezydent na urlopie, czyli Leszek Piechota (też PiS) dostał 1256 głosów. Teraz ten ostatni ma pełne prawo zjawić się za kilka tygodni w urzędzie miasta, a prezydent będzie go musiał przyjąć do pracy i dać pensję równą wiceprezydentowi.
3. Po prawie 15 latach posłem przestanie być Marek Wójcik. W sejmie zasiadał od 2005 roku. Mandat Wójcik przegrał z Wojciechem Królem, który zdobył 382 głosy więcej. Ze źródeł zbliżonych do posła Wójcika wiemy, że jest zdruzgotany i zaskoczony. No cóż, okazuje się, że trzeba jednak robić wokół siebie więcej szumu, bo sama praca to za mało.
4. Mimo że Dawid Kostempski podszył się pod swoich niedawnych kolegów i zarejestrował komitet pod nazwą Koalicja Obywatelska Dawid Kostempski, tylko część wyborców dała się nabrać. Były prezydent Świętochłowic nie został więc senatorem, ale za to walnie przyczynił się do sukcesu w swoim okręgu kandydatki PiS Doroty Tobiszowskiej. W krótkim czasie Kostempski ustrzelił się hattricka: najpierw za pracę podziękowali mu mieszkańcy Świętochłowic, później nowy prezydent tego miasta doprowadził do wygaszenia jego mandatu radnego (Kostempski się odwołał, sprawa jest w toku), a teraz porażka w wyborach do Senatu. To ewidentnie nie jest dobry czas dla Kostempskiego.
5. Mimo że Lewica (55 992) dostała w okręgu katowickim ponad 20 000 głosów więcej niż Konfederacja Wolność i Niepodległość (34 416) obydwa komitety zdobyły jeden mandat. Taka uroda podziału mandatów metodą D"Hondta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Akurat przypisywanie d"Hondtowi tego, że Lewica ma tyle samo mandatów co Konfederacja jest słabe. W przypadku podziału mandatów metodą Sainte-Laguë wynik byłby identyczny. Ba, gdyby zastosować metodę Hare-Niemeyera - także mandaty byłyby rozłożone w układzie 5/5/1/1.
Akurat przypisywanie d"Hondtowi tego, że Lewica ma tyle samo mandatów co Konfederacja jest słabe. W przypadku podziału mandatów metodą Sainte-Laguë wynik byłby identyczny. Ba, gdyby zastosować metodę Hare-Niemeyera - także mandaty byłyby rozłożone w układzie 5/5/1/1.