57-letni mieszkaniec Będzina został zatrzymany na autostradzie A4, kiedy znacznie przekroczył prędkość. Jak się okazało, mężczyzna nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów. Dlatego, oprócz mandatu, czeka go teraz postępowanie przed sądem.
Wszystko działo się w rejonie węzła Sośnica w Gliwicach. Funkcjonariusze z Komisariatu Autostradowego Policji w Gliwicach zauważyli kierującego motocyklem kawasaki, który jechał z prędkością wyraźnie przekraczającą dopuszczalną. Nieoznakowany radiowóz wyposażony był w wideorejestrator. Kiedy funkcjonariusze jechali za motocyklem, okazało się, że pomiar jego prędkości wskazał 236 km/h.
Po zatrzymaniu 57-latka, policjanci ustalili, że nie ma on wymaganej kategorii prawa jazdy „A”, uprawniającej do kierowania motocyklem.
Za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 96 km/h mieszkaniec Będzina został ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 złotych oraz 15 punktami karnymi. Z kolei za kierowanie motocyklem bez wymaganych uprawnień mężczyzna odpowie przed sądem.
W 2024 roku na polskich drogach zginęło 216 motocyklistów oraz 13 przewożonych przez nich pasażerów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mógł się karnąć przez Nomiarki to by go autostrada sama wyjaśniła jak w tym wieku dali mózgu nie mo.
„Kiedy funkcjonariusze jechali za motocyklem, okazało się, że pomiar jego prędkości wskazał 236 km/h” ...że radiowóz jechał z taką prędkością. A na kamerze był jak zwykle ustawiony ogromny zoom?
Mógł się karnąć przez Nomiarki to by go autostrada sama wyjaśniła jak w tym wieku dali mózgu nie mo.
„Kiedy funkcjonariusze jechali za motocyklem, okazało się, że pomiar jego prędkości wskazał 236 km/h” ...że radiowóz jechał z taką prędkością. A na kamerze był jak zwykle ustawiony ogromny zoom?