Celem tych przepisów jest uchronienie Polaków przed szkodliwym działaniem sztucznego promieniowania ultrafioletowego (UV), wydzielanego przez urządzenia do naświetlania skóry, wywołujące efekt opalenizny. Jak podaje Ministerstwo Zdrowia, ponad 2/3 osób dorosłych Polaków oraz co trzeci polski nastolatek korzysta z solarium i mimo świadomości negatywnych skutków dla zdrowia, taki sposób opalania wciąż jest u nas powszechnie akceptowany.
Według danych resortu zdrowia w Polsce aż 12 proc. dorosłych i 6 proc. nastolatków korzystających z solariów chodzi tam co najmniej dwa razy w tygodniu. Z badań zleconych przez resort wynika także, że ponad 60 proc. dorosłych Polaków deklaruje, że ważna jest dla nich ładna opalenizna, a ponad połowa uważa, że pobyt w solarium poprawia nastrój. Podobnie deklaruje niewiele mniej nastolatków – 55 proc. podoba się opalona skóra, 29 proc. lubi chodzić do solarium, a 26 proc. uważa, że ma to wpływ na nastrój.
Akceptacja korzystania z solarium wśród dorosłych jest wyższa, natomiast nastolatkowie mają tendencję do przejmowania w tym zakresie wzorców od dorosłych. Co ciekawe, jedynie 10 proc. rodziców potwierdza, że ich dzieci korzystały z solarium, choć badania pokazują, że odsetek ten jest ponad trzykrotnie wyższy.
W Polsce świadomość zagrożeń spowodowanych przez promienie ultrafioletowe jest wciąż niska. Tymczasem Ministerstwo Zdrowia, Światowa Organizacja Zdrowia i Polskie Towarzystwo Dermatologiczne zgadzają się, że korzystanie ze sztucznego źródła UV dla celów pozamedycznych jest bardzo groźne dla zdrowia. Udowodniono naukowo, że promienie UV – zarówno te naturalne, jak emitowane w solarium – są szczególnie niebezpieczne dla dzieci i młodzieży: znacząco zwiększają ryzyko zachorowania na nowotwory skóry.
Statystyki dotyczące czerniaka, jednego z najgroźniejszych nowotworów skóry, potwierdzają, że najczęściej występuje on wśród młodych kobiet, a ryzyko zachorowania rośnie na skutek korzystania z solarium. Nawet kilka wizyt w solarium przed 30 rokiem życia zwiększa ryzyko zachorowania na czerniaka o 75 procent.
Źródło: www.kurier.pap.plChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I słusznie, choć mam nadzieje że do całkowitego zakazu nie dojdzie - każdy ma prawo decydować o sobie. Osobiście uważam, że solarium to miejsce dla nizin społecznych. Opalenizna nie zawsze była pożądana - do XIXw pożądanym kolorem skóry był kolor biały.
I słusznie, choć mam nadzieje że do całkowitego zakazu nie dojdzie - każdy ma prawo decydować o sobie. Osobiście uważam, że solarium to miejsce dla nizin społecznych. Opalenizna nie zawsze była pożądana - do XIXw pożądanym kolorem skóry był kolor biały.