Nie co 20 minut, tylko co godzinę odjeżdżają od dzisiaj autobusy na trasie Katowice-Kraków. Firmy przewozowe Inter i Unibus, które wspólnie obsługują to połączenie podjęły decyzję o ograniczeniu oferty. Od 1 maja z rozkładu jazdy znika 60% kursów. Autobusy z Katowic do Krakowa i w przeciwnym kierunku od dzisiaj kursują co godzinę. Pierwszy kurs o godz. 6.00, a ostatni o godz. 21.00.
„Podjęcie powyższej trudnej decyzji ma wyłącznie uzasadnienie w rachunku ekonomicznym, który nie pozwala na utrzymanie dotychczasowego rozkładu jazdy. Obniżająca się liczba Pasażerów oraz zmiana preferencji środka transportu (alternatywa dotowanej kolei) nie pozwala nam z przyczyn finansowych na uczciwą konkurencję. Działamy na zasadach komercyjnych bez żadnego dofinansowania” - wyjaśnia Inter sp. z o.o. w swoim komunikacie.
Więcej o powodach tej decyzji mówił prezes spółki w naszym tekście:
Wraz z ograniczeniami na trasie Katowice-Kraków, zlikwidowane zostaną również połączenia: Gliwice-Kraków, Jaworzno-Kraków i Rybnik-Katowice. Aktualny rozkład jazdy na trasie pomiędzy stolicami województw można sprawdzić TUTAJ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pociąg Intercity jest tani, super wygodny z darmową rezerwacja miejsca i do Krakowa z Katowic jedzie 52 minuty, trzy razy szybciej niż 6 lat temu. Przejedź się kiedyś.
Dokładnie. Podobnie było z polskim busem, na przykład na trasie Warszawa-Katowice, Częstochowa-Katowice. Jeździły kilka razy na dzień, bilety można było za 5 zł upolować. Potem zaczęły się remonty dróg, opóźnienia, uruchomienie pendolino, wszedł flixbus, likwidowano kursy i te które są teraz są, nie są duuuzo droższe niż kiedyś, i to nawet szukając z wyprzedzeniem. Brak konkurencji nie jest dobry dla konsumenta
Z czego się tu cieszyć. Mniejsza alternatywa to nic dobrego dla podróżnych - komentujący pewnie w kapciach, prywatnych domach z samochodami i ratujacy Świąt.
Bardzo dobra decyzja.
No i fajnie, frekwencja w pociągach wzrośnie, kilka autobusów na drogach mniej. Oby tylko kolej nie zmarnowała szansy i dostosowała tabor do potrzeb. Jazda na stojąco do Krakowa nie jest wygodna, a na najbardziej pożądanych kursach się zdarza.
i bardzo dobrze. Ekologiczne pociągi zamiast śmierdzących busow.
Pociąg Intercity jest tani, super wygodny z darmową rezerwacja miejsca i do Krakowa z Katowic jedzie 52 minuty, trzy razy szybciej niż 6 lat temu. Przejedź się kiedyś.
Dokładnie. Podobnie było z polskim busem, na przykład na trasie Warszawa-Katowice, Częstochowa-Katowice. Jeździły kilka razy na dzień, bilety można było za 5 zł upolować. Potem zaczęły się remonty dróg, opóźnienia, uruchomienie pendolino, wszedł flixbus, likwidowano kursy i te które są teraz są, nie są duuuzo droższe niż kiedyś, i to nawet szukając z wyprzedzeniem. Brak konkurencji nie jest dobry dla konsumenta
Z czego się tu cieszyć. Mniejsza alternatywa to nic dobrego dla podróżnych - komentujący pewnie w kapciach, prywatnych domach z samochodami i ratujacy Świąt.