Nowe palmy na katowickim Rynku. Do tej pory przy sztucznej Rawie stały cztery feniksy kanaryjskie. Teraz kolejne rośliny zajęły miejsce niskich bukszpanów przed wejściem do Teatru Śląskiego. Instytucja postanowiła kupić dwie palmy królewskie. Dzisiaj drzewa w donicach zostały wsadzone do klombów po obu stronach schodów.
- Kiedy powstał plakat do spektaklu "Kurt Gerron. Führer daje miasto Żydom", na którym jest gaj palmowy, pomyśleliśmy, że moglibyśmy takie palmy mieć. Ten spektakl był inspiracją - mówi Aleksandra Czapla-Oslislo, rzeczniczka prasowa Teatru Śląskiego. Początkowo teatr planował stworzenie jakiejś instalacji artystycznej nawiązującej do palmy, ale później pojawił się pomysł kupienia drzew. Palmy będą od teraz wystawiane na zewnątrz, gdy zrobi się ciepło i mają zapowiadać sezon letni w instytucji. Jeszcze nie zapadła decyzja, gdzie spędzą zimę.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Palmę ktoś ma. Nie trzeba być ekologiem żeby współczuć roślinom - no i kasy jest dość dużo na takie fanaberie. Nie lepiej iść drogą stolicy i posadzić sztuczne ? Wystarczą na dłużej.
Robi się coraz bardziej egzotyczne w naszym mieście Katowice. Te palmy ochronie nas przed upałami i zniwelują choć trochę smród z samochodowego codziennego tłoku. Wątpię, ale wizerunkiem zapewne zyskamy. Niestety tylko wizerunkowo.
Palmę ktoś ma. Nie trzeba być ekologiem żeby współczuć roślinom - no i kasy jest dość dużo na takie fanaberie. Nie lepiej iść drogą stolicy i posadzić sztuczne ? Wystarczą na dłużej.
Robi się coraz bardziej egzotyczne w naszym mieście Katowice. Te palmy ochronie nas przed upałami i zniwelują choć trochę smród z samochodowego codziennego tłoku. Wątpię, ale wizerunkiem zapewne zyskamy. Niestety tylko wizerunkowo.