Po raz pierwszy wręczono nagrodę im. Kazimierza Kutza. To nowe wyróżnienie za wybitne dokonania artystyczne mają otrzymywać twórcy zaangażowani społecznie. Pomysł narodził się niedługo po śmierci reżysera z Katowic. Wczoraj w Teatrze Śląskim ogłoszono pierwszą laureatkę. Została nią Anna Dymna. - Nie wystarczy być wybitnym artystą, żeby otrzymać "Kutza". Trzeba jeszcze przekonać nas, że życie może naśladować sztukę - mówił prof. Ryszard Koziołek, rektor Uniwersytetu Śląskiego, który wygłosił laudację na dużej scenie teatru. Podkreślił zasługi na rzecz osób z niepełnosprawnością intelektualną założonej przez Dymną fundacji "Mimo Wszystko". - Laureatka wykazała się szaloną odwagą życia na miarę sztuki. Jak gdyby wcielając się na scenie w cierpiących i walczących bohaterów, podjęła decyzję, aby zostać z postaciami po skończonym spektaklu - powiedział rektor. Wręczenie odbyło się w dniu 92. urodzin Kutza. Zwyciężczyni otrzymała nagrodę finansową w wysokości 50 tys. zł oraz statuetkę zaprojektowaną przez Erwina Sówkę. Fundatorem jest miasto Katowice. Jak zapowiedziała Dymna, zamierza podzielić się tymi pieniędzmi.

Do nagrody, oprócz laureatki, nominowani byli: Horst Eckert (Janosch), prof. dr hab. Tadeusz Sławek, Wojciech Smarzowski i Szczepan Twardoch.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze