Mieszkańcy Katowic od dawna narzekają, że na rynku jest za mało zieleni. Chodzi głównie o plac pomiędzy Teatrem Śląskim i DH Skarbek, który wyłożony jest granitowymi płytami i rzeczywiście nie ma tu żadnej zieleni. To jakiś czas temu miało się zmienić. Władze Katowic poważnie rozważały posadzenie przed Skarbkiem kilku drzew. Wydawało się, że sprawy zmierzają w dobrym kierunku. Teraz jednak wiadomo już, że nic z tego nie będzie.
Nadzieje mieszkańców rozwiewa prezydent Katowic, który wskazuje na podziemne przeszkody. - Chcieliśmy tam nasadzić drzewa, ale nie ma gdzie. Tak jest pocięte instalacjami podziemnymi, że nie ma nawet gdzie tych instalacji przełożyć, a co dopiero posadzić drzewo. Okej, możemy tam zrobić krzewy, możemy tam zrobić trawę, różne inne rozwiązania, ale niestety, nie drzewa, a na tym nam zależy - powiedział Marcin Krupa podczas spotkania z mieszkańcami Zawodzia.
Dodał, że obecnie na rynku i tak jest więcej zieleni niż kilkadziesiąt lat temu. Dodatkowo drzewa zostały posadzone na al. Korfantego. Kończy się też zazielenienie fragmentu ul. Warszawskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bo Katowice kochają betonozę jest jak w piekle
Marcin "Niedasie" Krupa. Żałosny prezydent.
...wysiadając z tramwaju....ma się przed sobą.....beton.....przez który trudno przejść....w upalne dni.....na tych płytach....można jajecznicę usmarzyć.....a pamiętam....że były tam klomby z kwiatami......beznadziejny gospodarz....miasta.....
Bez względu na to ile drzew i krzewów zasadziliby w Katowicach, przejście rynkiem będzie obrzydliwą koniecznością, dopóki królować tam będą wszechobecne żule. Nie można spokojnie posiedzieć, bo od razu słychać darcie się jakiegoś żula w pobliżu. Oni tam przesiadują całe dnie i w całych grupach! Czy ktoś może coś z tym zrobić?
Na razie postępują wycinki
w Katowicach jest 40% lasów, ale fakt, że w centrum jest ich najmniej. Powinno być więcej zielenia na ulicach centrum na zasadzie placów zostawionych pod zieleń. A Drapacze chmur niech też będą, jedno z drugim nie koliduje.
w nowym Jorku dba się o zieleń? ktoś chyba nigdy nie był.
rzeczka od rynku plyniei medzy budynkami, aż się prosi _ wyremontować i z pomysłem zrobić małe bulwary
Jeszcze Las Murckowski został. Aż dziw bierze, że "betonowy" prezydent jeszcze nie wylał tamani grama cementu.
Apel do Pana Prezydenta o spowodowanie przede wszystkim porządnego umycia płyt na Rynku,które ociekają brudem,a zapach rozgrzanych i parujacych plyt,w gorące dni lata,kiedy zaczyna padać deszcz jest nie do zniesienia. Miałam możność przekonać się o tym w czerwcu.Szybko opuszczałam to miejsce. Likwidacja brudu i smrodu w centrum miasta nie przekracza możliwości finansowych miasta, a jest wstydliwą wizytówką
Panie Krupa, proszę bzdur nie opowiadać. To moje rodzinne miasto, z dziada pradziada i wiem gdzie rosły drzewa, gdzie było zielono. Proszę nie wmawiać ludziom że obecny rynek jest bardziej zielony niż kiedyś. Zalał Pan miasto betonem, zezwala na budowanie drapaczy chmur niczym w Nowym Jorku tylko że tam dba się o zieleń. Zniszczył pan każdy skrawek zieleni jaki był w Katowicach.
Jaki komentarz?
A nie można by jakiegoś dużego trawnika zrobić w tym miejscu z fontanną po środku?
moj komentarz zniknal
mogę jedynie ubolewać nad powszechna betonoza mojego miasta.Rynek ,Dworcowa Kościuszki, ,Słowackiego to sa miejsca pozbawione skrawka zieleni.Na Kościuszki mieszkańcy wywalczyli donice z sosna syberyjska. Jedyny kasztanowiec jaki tam rośnie został brutalnie ociosany w trakcie kwitnienia rok temu. . Płyty na rynku ,ul.Mariacliej od początku byly nietrafionym wyborem.Krusza sie, wsiąka w nie tluszcz tworząc nieestetyczne plamy. Poza tym sa tak położone, ze co druga sie rusza.. Patrząc na Wrocław, Łódź,Kraków myślę dlaczego
jak się przez 30 lat układa instalacje w sposób nie uporządkowany byle krócej, na skos itp to są efekty. w normalnych krajach układy instalacji podziemnej się planuje jak układ zabudowy na powierzchni. ale przecież w kartonowym kraju o porządku urbanistycznym nie słyszano. a Krupa, jak Uszaty to jeden z wielu synów kartonowej ziemii. tej ziemii.
Najpierw pseudoprezydent na wrzeszczy na obywatela i zapyta go czy kiedyś było tyle drzew co kiedyś. Teraz mówi że nie ma takiej możliwości, a jutro każe wyciąć to co "zasadził". Ktoś to jeszcze ogarnia?
Może by tak jakiś blok tam postawić? Na pewno znajdzie się chętny developer. Przegłosować uchwałę i cyk juz się buduje
Taki kawał pustego placu, można by ze 3 bloki wcisnąć.
cień od latarni wystarczy. Miasto Ogrodów. Kupa śmiechu
To zapraszam na Rynek 100 Drzew w Ujeździe. Mielibyście się czego nauczyć.
no wiadomo beton musi być jeszcze tylko poprowadzić przez rynek drogę i będzie super dla Krupy.
Bo Katowice kochają betonozę jest jak w piekle
Marcin "Niedasie" Krupa. Żałosny prezydent.
...wysiadając z tramwaju....ma się przed sobą.....beton.....przez który trudno przejść....w upalne dni.....na tych płytach....można jajecznicę usmarzyć.....a pamiętam....że były tam klomby z kwiatami......beznadziejny gospodarz....miasta.....