Pierwszy w historii raport o stanie miasta wywołał duże emocje na dzisiejszej sesji rady miasta. O raporcie dyskutowali nie tylko radni i prezydent, ale również mieszkańcy. Dzisiaj mogli stanąć za mównicą i wyrazić swoją opinię na temat raportu. Pojawiło się 11 osób z różnych dzielnic. Większa część zabierających głos protestowała przeciwko temu, w jaki sposób rozwija się miasto. Razem utworzyli ruch społeczny "Mieszkańcy dla Katowic". Już w trakcie dyskusji raport zszedł co najmniej na drugi plan, bo mieszkańcy skorzystali z okazji, żeby skrytykować prezydenta. Radna dzielnicowa z Ligoty, Olga Kostrzewska-Cichoń, zarzucała nierozwiązywanie problemów transportowych w mieście. Jako przykład podała nie spełniające swojej roli centrum przesiadkowe przy dworcu w Ligocie. Po niej głos zabrała Grażyna Szczurkowska. Mieszkanka śródmieścia aktywnie działa na rzecz ochrony stadionu AWF-u przy ul. Kościuszki. Dzisiaj również poruszyła kwestię przybywających inwestycji mieszkaniowych. Jej zdaniem miasto za mało wymaga od deweloperów. Mówiła m.in. o problemie z miejscami w przedszkolach i żłobkach. - Co pan, panie prezydencie, powie zrozpaczonym rodzicom za 2-3 lata? - pytała.

Ostro zaatakował prezydenta architekt Bartłomiej Nawrocki. Jak mówił, raport pomija zaniechania przy planowaniu przestrzennym. - Pokrycie planami wynosi 26,3% i nie zmieniło się praktycznie od trzech lat. W jaki sposób chce pan skutecznie zarządzać przestrzenią Katowic, jeżeli 3/4 powierzchni jest niejako poza planem? - pytał Nawrocki i zasugerował, że miasto celowo nie uchwala planów i oddaje przestrzeń deweloperom. To z kolei umożliwia im "stawianie co chcą i jak chcą". Głosy mieszkańców komentowali radni, którzy z jednej strony (Koalicja Obywatelska) wytykali braki, a z drugiej (Forum Samorządowe) podkreślali dokonania prezydenta. To "przeciąganie liny" zakończył prezydent. On też nie powstrzymał się od złośliwości. Radny PO, Łukasz Borkowski krytykował miasto za bezczynność w obliczu ciągle spadającej liczby mieszkańców Katowic. Marcin Krupa zapytał radnego o to, ile ma lat. Gdy ten odpowiedział, że 30. - Ja w pana wieku miałem dwójkę dzieci - powiedział prezydent. Później za swoje słowa przeprosił. Poza tym Krupa odpowiedział na niektóre głosy mieszkańców. Na pozostałe ma odpowiedzieć na piśmie.
Opublikowany w czerwcu dokument został przygotowany z powodu zmiany w przepisach, czyli nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym. Każda gmina ma teraz obowiązek podsumowania tego, co działo się w mieście w 2018 roku. Raport o stanie Katowic jest dostępny TUTAJ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy nie ma wśród nas prawników mogących pociągnąć władze Katowic do odpowiedzialności za paraliż komunikacyjny miasta? To skandal Katowice od dekady są miastem nieprzejezdnymi z powodu remontów które nie zabiezpieczone są objazdami
Po co nam więcej parkingów, za niedługo przyjezdni zajadą wszystkich w centrum, wjadą nam do mieszkań i tyle. Gdzie są miejsca parkingowe dla mieszkańców? Wszędzie tylko smród benzyny i smarów, głośno jak w sosnowcu, brak żadnej polityki, odnośnie transportu.
Nie, nic nie zrobi. Bo "miasto" parkuje na swoim własnym wyznaczonym miejscu pod urzędem.
Parkingi! Parkingi! Parkingi! Po co następne osiedla, skoro mieszkańców ubywa. Ul. Ceglana aż prosi się o duży parking wielopoziomowy dla przyjezdnych. Tak samo Bogucice, przy Strefie Kultury. Od strony Chorzowa przed rondem tam gdzie powstaja biurowe też by się przydał. Czy miasto nic nie zrobi z brakiem miejsc parkingowych i uporządkowaniem ruchu samochodowego w centrum miasta.
Czy nie ma wśród nas prawników mogących pociągnąć władze Katowic do odpowiedzialności za paraliż komunikacyjny miasta? To skandal Katowice od dekady są miastem nieprzejezdnymi z powodu remontów które nie zabiezpieczone są objazdami
Po co nam więcej parkingów, za niedługo przyjezdni zajadą wszystkich w centrum, wjadą nam do mieszkań i tyle. Gdzie są miejsca parkingowe dla mieszkańców? Wszędzie tylko smród benzyny i smarów, głośno jak w sosnowcu, brak żadnej polityki, odnośnie transportu.
Nie, nic nie zrobi. Bo "miasto" parkuje na swoim własnym wyznaczonym miejscu pod urzędem.