Jeszcze kilka miesięcy temu wiceprezydent Katowic Krzysztof Mikuła zapowiadał, że miasto będzie chciało pozyskać do budowy stadionu partnera prywatnego. To już nieaktualne. Cała inwestycja ma zostać sfinansowana z budżetu miasta. - Z naszych obliczeń wyszło, że tak będzie taniej. Wbrew pozorom, formuła PPP nie jest optymalna przy tego typu przedsięwzięciach - tłumaczy Mikuła.
Bardziej prawdopodobne jest jednak to, że po prostu nikt nie chciał inwestować w budowę stadionu, bo nie widzi w tym żadnego interesu.
Na utworzenie spółki musi się zgodzić rada miasta, ale z tym raczej problemu nie będzie. Odpowiednia uchwała w tej sprawie zostanie przygotowana na wrześniową sesję. Podstawowym zadaniem nowej spółki w początkowym okresie działalności będzie przygotowanie programu funkcjonalno-użytkowego dla stadionu. Ten ma być gotowy jeszcze w tym roku. Kolejny rok ma zostać przeznaczony na stworzenie projektu, a lata 2017-2018 na budowę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najtaniej będzie, jeżeli wszystko będzie budowane z pieniędzy publicznych, armia urzędnicza będzie coraz większa a prezydent miasta będzie miał uprawnienia pana feudalnego. Wtedy będzie naprawdę tanio.
Najtaniej będzie, jeżeli wszystko będzie budowane z pieniędzy publicznych, armia urzędnicza będzie coraz większa a prezydent miasta będzie miał uprawnienia pana feudalnego. Wtedy będzie naprawdę tanio.