Dzisiaj przed dworcem kolejowym w Katowicach odbyła się wspólna konferencja prezydentów trzech miast. Samorządowcy zwracają uwagę na to, że nadal brakuje rządowego wsparcia w walce z kryzysem uchodźczym. - Żeby zobrazować jaka to jest skala, to powiem, że w ciągu tych ostatnich 9 dni w Tychach wydano 1500 peseli. W całym zeszłym roku było to 1200 - mówi Maciej Gramatyka, zastępca prezydenta Tychów. Jak te dane wyglądają w Katowicach? W ciągu dwóch ostatnich dwóch tygodni w Katowicach zarejestrowano 570 numerów PESEL, a w całym 2021 roku było to 2450 numerów.

W tymczasowych miejscach noclegowych przygotowanych przez Katowice przebywa teraz ok. 400-500 osób. Miasto policzyło, że aktualnie może być łącznie około 20 000 uchodźców z Ukrainy na terenie Katowic. To tylko szacunkowe wyliczenia. Nie jest znana oficjalnie liczba uchodźców wojennych. Takiej sytuacji, zdaniem samorządowców, nie powinno być. Samorządy potrzebują odgórnych rozwiązań. - Współpraca z wojewodą układa się w miarę dobrze, ale trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć, że brakuje takiego jednolitego systemu, z którego moglibyśmy korzystać. Na przykład w kwestii lokowania uchodźców - mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. Podkreślał to również Gramatyka. - W skali województwa powinniśmy wiedzieć ile miejsc jest w różnych miastach. Powinniśmy mieć wsparcie dotyczące tego, kogo przyjmować i jaki jest status tych Ukraińców, którzy chcą się w naszych miastach osiedlić.

Rozwiązaniem tego problemu miałoby być utworzenie proponowanych przez samorządy tymczasowych miasteczek dla uchodźców. - Po to, abyśmy mogli zweryfikować każdą osobę, która do nas przyjedzie. Skąd przyjechała, dlaczego przyjechała i jak długo chce pozostać, czego oczekuje. Wtedy będziemy mogli przygotowywać dla nich miejsca w szkołach, przedszkolach i pomocy społecznej - mówi Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. Odniósł się też do procedowanej teraz w parlamencie specustawy i fałszywych informacji, które krążą na ten temat w sieci. - Oni nie będą dostawali wcześniej mieszkań, nie będą mieli wcześniej opieki medycznej. Oni będą mieli zrównane prawa z prawami Polaków, ale nie będą traktowani w sposób priorytetowy - mówi Chęciński. Specustawa o pomocy Ukrainie zakłada m.in. uznania pobytu za legalny przez 18 miesięcy, ułatwienia w podjęciu pracy przez Ukraińców, dostęp do opieki zdrowotnej i nauki w polskich szkołach oraz uczelniach. Dzisiaj specustawą zajmie się Senat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze