Mieszkańcy po raz kolejny zadbali o Kłodnicę. Posprzątali nie tylko wokół rzeki, ale wyławiali też śmieci z wody. Na krótkim odcinku znaleźli około 30 butelek.
- Widać, że to ludzie z prywatnych posesji przez płot przerzucają i w ten sposób pozbywają się śmieci - mówi 70-letni uczestnik akcji. Na plecach niesie worek wypełniony głównie opakowaniami po napojach alkoholowych, szkło i puszki. Lekkie nie jest, ale na ciężar nie narzeka, tylko na tych, którzy śmiecą. - To jest brak kultury.
Pan Kazimierz w wysokich butach wszedł do wody i szuka odpadów w korycie rzeki. Na krótkim odcinku wyciągnął z Kłodnicy około 30 szklanych butelek. zajmuje się głównie tym, co leży w wodzie. - Jak się tak idzie w wodzie, to czuć, że ona śmierdzi. Dwa lata temu tak źle nie było - mówi. W zeszłym roku sprzątania nie było i zdaniem osób, które uczestniczą w inicjatywie co roku, było to widać po ilości odpadów.
Przeważnie podczas takich akcji najwięcej jest seniorów i rodziców z dziećmi. Nie inaczej było tym razem. Większość mieszkańców w tak słoneczny dzień woli spędzić czas po swojemu niż zbierać po kimś śmieci. Na szczęście znalazło się około 20 osób, które postanowiły pomóc w inicjatywie organizowanej przez radnego Borysa Pronobisa. To wystarczająco, żeby zniknęło większość odpadów zalegających w i wokół Kłodnicy na odcinku od basenu przy ul. Rolnej aż do torów kolejowych.
Mieszkańcy Brynowa i starej Ligoty przeszli niecały kilometr wzdłuż rzeki i zapełnili łącznie dwa kontenery podstawione przez MPGK. Wśród nietypowych znalezisk były m.in. żyrandol wyłowiony z Kłodnicy czy porzucona zabawkowa koparka bez kół. Po sprzątaniu każdy mógł wziąć udział w integracyjnym grillu. W tym roku inicjatywa rozpoczęła się uroczyście, na ul. Rolnej odsłonięto kolejnego beboka - Zeflika.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo za inicjatywę i wielkie brawa dla uczestników akcji.
Brawo za inicjatywę i wielkie brawa dla uczestników akcji.