Psa przywiązanego do bariery około godz. 9:15 zauważył patrol obsługi autostrady. Zwierzę znajdowało się na 287 km autostrady A4 w kierunku Wrocławia, na wysokości Rudzińca, za węzłem Łany.
Wezwani na miejsce policjanci z autostradówki zabezpieczyli psa, napoili go i nakarmili. Jak informuje policja, labrador jest grzeczny i ułożony. Wykonuje polecenia i chętnie bawił się z policjantami.

Wszystko wskazuje na to, że pies został porzucony. Dlatego policja apeluje do osób, które były świadkami tego zdarzenia lub mają nagranie z kamerek samochodowych. Funkcjonariusze czekają też na informacje od osób, które mogą pomóc w ustaleniu właściciela. Można dzwonić na Komisariat Autostradowym Policji w Gliwicach pod nr tel. 47 851 34 00 lub pod nr tel 112.
Policja przypomina, że porzucenie zwierzęcia przez właściciela, bądź przez inną osobę, pod której opieką zwierzę pozostaje, jest jedną z form znęcania się nad zwierzętami, za co grozi kara pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Teraz na święta ludzie znowu nakupią dzieciom piesków w prezencie, a potem szczególnie w okresie wakacyjnym znowu będą te biedne zwierzaki porzucać bo urlop przecież ważniejszy. A psa ze sobą zabrać często nie można. Albo zwyczajnie piesek się dzieciakowi znudził więc się trzeba pozbyć jak śmiecia. Nie rozumiem takiego zachowania. To zwyczajne znęcanie się i krzywdzenie niewinnej istoty. Coś takiego powinno być karane i to solidnie.
Labrador...? :))) Ale ktoś ma poczucie humoru...
Ludzie to bydlaki, nigdy nie mialem psa bo nie chce i nie przepadam ,ale do czegos takiego nigdy bym sie nie posunal
Człowiek to dziwne zwierzę; bardziej przejmuje go los pieska, któremu ostatecznie nic się nie stało, niż śmierć dwojga ludzi w wypadku...
Człowiek - najgorsze ze wszystkich zwierząt choć myśli o sobie zupełnie odwrotnie...
barbarzyństwo!
Teraz na święta ludzie znowu nakupią dzieciom piesków w prezencie, a potem szczególnie w okresie wakacyjnym znowu będą te biedne zwierzaki porzucać bo urlop przecież ważniejszy. A psa ze sobą zabrać często nie można. Albo zwyczajnie piesek się dzieciakowi znudził więc się trzeba pozbyć jak śmiecia. Nie rozumiem takiego zachowania. To zwyczajne znęcanie się i krzywdzenie niewinnej istoty. Coś takiego powinno być karane i to solidnie.
Labrador...? :))) Ale ktoś ma poczucie humoru...
Ludzie to bydlaki, nigdy nie mialem psa bo nie chce i nie przepadam ,ale do czegos takiego nigdy bym sie nie posunal