Podczas przebudowy Rynku i zaraz po jej zakończeniu, niewielki skwer przy ul. Piotra Skargi i początku fontanny tzw. sztucznej Rawy zajęli swoimi samochodami pracownicy banku ING i firmy ubezpieczeniowej PZU. Organizacje społeczne i mieszkańcy protestowali, ale długo nic się nie działo. Straż miejska tłumaczyła, że nie ma podstaw do interwencji, a kierowcy nie niepokojeni stawiali swoje auta na świeżo położonych granitowych płytach. Do czasu.
Niedawno pojawiły się nowe znaki, które uniemożliwiają bezkarne parkowanie w tym miejscu. To zakaz 
Być może kierowcy dostaną mandaty albo skończy się pouczeniem. Ta druga opcja może być rozwiązaniem jednorazowym, bo przy kolejnym wezwaniu trudno się będzie tłumaczyć, że "nie zauważyło się nowego znaku".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Katowice to chyba jedyne takie miasto, gdzie na deptakach stoją samochody. Mariacka i ulice boczne, Staromiejska i ulice boczne, 3-go Maja. No ale bogaty może. Czy w Krakowie na Rynku albo w Gdańsku na Długim Targu ktoś Stoi? Nie, nie ma takiej możliwości. A w Katowicach wszystko się może zdarzyć.
Polać mu!
Max to typowy polaczek-cebulaczek
Miejsc parkingowych jest wystarczająco dużo. W centrum to choćby ponad tysiąc miejsc pod Galerią Katowicką i w Supersamie. Do tego oczywiście kilka tysięcy miejsc na ulicach. Dla kierowców, zakładam że również dla takich jak Pan, problem jest inny - te miejsca w większości są płatne, a przecież ludziom z obrzeża Katowic i innych miast BEZPŁATNE MIEJSCE PARKINGOWE W CENTRUM SIĘ NALEŻY. Otóż nie, nie należy się i w końcu musicie to przyjąć do wiadomości.
Taaaak karać kierowców mandatami, najlepiej od razu wsadzać do więzienia! Katowice to bardzo przyjazne miasto. Miejsc parkingowych w centrum nie ma, a jak są to parkują na nich urzędnicy. Ale nic to. Miejsc parkingowych na obrzeżach miasta, skąd możnaby dojeżdżać do pracy w systemie park and ride także nie ma! Bo po co. Za to mnóstwo zakazów i strażników którzy polują na kierowców podejmujących dramatyczne próby parkowania.
Katowice to chyba jedyne takie miasto, gdzie na deptakach stoją samochody. Mariacka i ulice boczne, Staromiejska i ulice boczne, 3-go Maja. No ale bogaty może. Czy w Krakowie na Rynku albo w Gdańsku na Długim Targu ktoś Stoi? Nie, nie ma takiej możliwości. A w Katowicach wszystko się może zdarzyć.
Polać mu!
Max to typowy polaczek-cebulaczek