W Katowicach i sąsiednich miastach w ten weekend odbywało się kilka wydarzeń związanych z obchodami 100-lecia przyłączenia części Górnego Śląska do Polski. Jedną z atrakcji był sobotni koncert na katowickim Rynku. Widowisko teatralno-muzyczne pod nazwą Metropolis Silesium zostało wyreżyserowane przez Roberta Talarczyka, a za oprawę muzyczną odpowiadał Miuosh. To on kilka razy zapewniał publiczność ze sceny, że wydarzenie już za moment się zacznie. Jako powód opóźnienia, które ostatecznie wyniosło godzinę, podawał, że organizatorzy czekają aż zgromadzi się publiczność. W rzeczywistości czekali na dwóch z wykonawców.
Jak widać zarówno Sebastian Riedel, jak i Renata Przemyk nie przepuścili okazji, żeby zagrać jednego dnia dwa koncerty. Syn lidera zespołu Dżem, który miał wystąpić na Rynku jako pierwszy, musiał najpierw dojechać z Parku Śląskiego. Tak się składa, że tego samego dnia koncert „Pokolenie "22” z tej samej okazji zorganizowano na Polach Marsowych. Zaczął się on dokładnie o godzinie 20.00, czyli planowanej godzinie rozpoczęcia wydarzenia na Rynku. Również Renata Przemyk występowała tego wieczoru na obydwu scenach.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, wydarzenie na Rynku było przygotowywane przez Miasto Ogrodów i Teatr Śląski od dłuższego czasu, ale w ostatnim momencie artyści dostali propozycję wystąpienia również na imprezie organizowanej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Parku Śląskim. Wygląda na to, że organizatorzy nie są zbyt kreatywni przy układaniu składu artystów. Niektórzy wykonawcy dzięki temu mieli intensywny weekend, bo jeszcze w niedzielę wystąpili ponownie na schodach Archikatedry podczas koncertu z okazji uroczystego otwarcia Panteonu Górnośląskiego. Tak było w przypadku Macieja Lipiny, który dzień wcześniej pojawił na Rynku oraz Stanisława Soyki, który w sobotę występował w Parku Śląskim.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze