Przez kilkadziesiąt minut nie kursowały tramwaje w kierunku Brynowa. Na odcinku pomiędzy Rynkiem a centrum przesiadkowym trzeba było wstrzymać ruch po kolizji, do której doszło na ul. Kościuszki. Na odcinku pomiędzy ul. św. Jana a ul. Konopnickiej samochód osobowy zderzył się z tramwajem. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta kierująca autem marki Fiat Panda chciała zaparkować na jednym z prostopadłych do jezdni miejsc postojowych. Jednak skręcając, nie zauważyła nadjeżdżającego z dołu tramwaju. Jej samochód został mocno uszkodzony. Ma wybite szyby wgniecione drzwi i złamane lusterko. Policjanci ukarali 29-letnią kierującą mandatem w wysokości 1100 złotych i zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu.

Po wagonie nie było widać, że brał udział w kolizji. Motorniczy mógł kontynuować jazdę w kierunku Brynowa. W związku ze zdarzeniem, do którego doszło około godz. 8.48, przez niespełna godzinę tramwaje linii 6, 14, 16 i 46 były kierowane do pl. Wolności. Około godz. 9.40 ruch został wznowiony.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kobiety na traktory!
Za często o pociągach piszę. Poprawione, dziękuję za zwrócenie uwagi.
Skoro "maszynista" (motorniczy?) mógł kontynuować jazdę, to dlaczego nie kontynuował? Ważniejsze były jakieś policyjne papierki wypełniane w ślimaczym tempie niż niewinni ludzie w tramwajach chcący zdążyć do pracy, na pociąg, na samolot, w odwiedziny do szpitala?
Tramwaj prowadzi MOTORNICZY, a nie maszynista jak podano w artykule. Maszynista to ten lokomotywy ;)
Kobiety na traktory!
Za często o pociągach piszę. Poprawione, dziękuję za zwrócenie uwagi.
Skoro "maszynista" (motorniczy?) mógł kontynuować jazdę, to dlaczego nie kontynuował? Ważniejsze były jakieś policyjne papierki wypełniane w ślimaczym tempie niż niewinni ludzie w tramwajach chcący zdążyć do pracy, na pociąg, na samolot, w odwiedziny do szpitala?