Reklama

Kierowcy nielegalnie blokują część drogi w centrum Katowic

Najpierw rozjeżdżali trawniki i zieleńce. Teraz parkują po prostu na pasie jezdni. Na ul. Stalmacha straż miejska ma coraz więcej pracy. Kierowcy nie chcą bowiem dopuścić do siebie myśli, że mogliby legalnie zaparkować w innym miejscu.

Przez ostatnie lata ul. Stalmacha na odcinku od Kilińskiego do ul. Mikołowskiej wyglądała fatalnie. Z trawników nie zostało nic, bo wszystkie zostały rozjeżdżone. Kierowcy regularnie wjeżdżali też na zieleńce, które były nimi już tylko z nazwy. Jeśli doda się do tego zastawianie chodników, to obraz będzie w miarę pełny.

Chcąc przywrócić ul. Stalmacha zieleń, napisaliśmy wniosek do budżetu obywatelskiego. Idea rozłożenia trawy z rolki

oraz posadzenia drzew i krzewów niskopiennych bardzo się mieszkańcom spodobała. Pomysł zyskał uznanie w głosowaniu, a jesienią wybrana przez MZUiM firma wykonała prace. Nie wszystko wygląda jeszcze tak jak powinno, ale na ulicy w końcu zrobiło się bardziej zielono. Żeby kierowcy nie zniszczyli nowych nasadzeń, postawione zostały słupki. Niestety, wiele osób nie potrafi się pogodzić z tym, że trawniki znowu są trawnikami i nie można już na nie wjeżdżać. Parkują po prostu na pasie drogi (najczęściej w kierunku ul. Mikołowskiej). Chociaż parkują to złe słowo, bo parkować to można na parkingu. Bardziej adekwatne będzie określenie: zostawiają swoje auta na drodze. Stwarzają tym samym realne zagrożenie dla wszystkich, którzy przejeżdżają ul. Stalmacha. Nie jest łatwo ominąć kilka lub kilkanaście samochodów na wąskiej ulicy, bo z przeciwka co chwilę coś jedzie.

O sprawie regularnie informują nas czytelnicy. Już kilka miesięcy temu pytaliśmy o nią w straży miejskiej. Usłyszeliśmy, że strażnicy regularnie interweniują w tym miejscu. Kilka dni temu ponownie zapytaliśmy straż o interwencje na Stalmacha - Tylko w środę zostawiliśmy kierowcom siedem wezwań do stawienia się na komendzie, a w ostatnich dwóch miesiącach mieliśmy w tym miejscu około 30 interwencji - mówi Jacek Pytel, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Katowicach.

Reklama

Część nielegalnie parkujących kierowców to najprawdopodobniej rodzice, którzy przywożą dzieci na zajęcia do Pałacu Młodzieży. Zatem prawo łamią ciągle te same osoby. Jest więc szansa, że kolejne mandaty czegoś kierowców nauczą. Strażnicy zapowiadają, że będą interweniować na ul. Stalmacha do skutku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Michal - niezalogowany 2018-05-05 11:22:10

    To widzę że chyba kolega mieszka w centrum Zapraszam najlepiej w piątek po całym dniu pracy najlepiej po drugiej zmianie o dwudziestej drugiej i ciekawy ile człowieku będziesz jeździł i szukał jakiegokolwiek miejsca godzinę dwie czy dłużej??? I choćbyś nawet chciał źle zaparkować to też nie ma gdzie tyle durni się tu na zjeżdża, Normalnie żenada

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Łukasz - niezalogowany 2018-05-02 12:51:25

    Miejsc jest tam sporo, tylko trzeba przejść 200-600 metrów. A na Stelmacha parkują same święte krowy. Córka chodzi 3 razy w tygodniu na zajęcia w Pałacu Młodzieży i zawsze widać tych mistrzów. Ja jakoś nie mam problemu z parkowaniem, parkuję w zatoczce i zawsze mam miejsce. Szukam tego miejsca 1-2 minuty maks. Tylko, że jak nie pcham się pod sam Pałac Młodzieży, tylko parkuję tam, gdzie są do tego wyznaczone miejsca. Ale są jeszcze lepsi mistrzowie. Co chwilę ktoś się pcha i parkuje pod samą bramą Pałacu Młodzieży. Informacja Straży Miejskiej "a w ostatnich dwóch miesiącach mieliśmy w tym miejscu około 30 interwencji" jest żenująca. Tyle interwencji to tam można zrobić jednego dnia do godz. 12. Ta liczba oznacza, że nic nie robią.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Michał - niezalogowany 2018-04-19 17:48:23

    Niby dla kogo te korzyści???????? Dla przyjezdnych ? Mieszkańcy od lat nie mają gdzie zaparkować i się nie dziwię że ludzie uciekają z centrum bo niestety polityka z miasta taka że wszystko dla obcych nic dla swoich . Z innych miastach za to blokuje się wjazd do centrum i wpuszcza się tylko mieszkańców dostawców i nikogo więcej . Fakt że w praktyce jest inaczej ale widząc znak zakaz ruchu to ktoś się zastanowić czy na pewno wyjechać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości