Dobra wiadomość dla stałych klientów stoisk z książkami na ul. Stawowej. Po tygodniach niepewności bukiniści wiedzą już, że będą mogli zostać w Katowicach. Wszystko zaczęło się na początku czerwca, kiedy poinformowali, że po 8 latach muszą wynieść się sprzed budynku byłej Szkoły Podstawowej nr 10. Ten został kupiony od miasta przez prywatnego inwestora. Na początku lipca ma się rozpocząć inwestycja, która zamieni obiekt edukacyjny w mieszkalny, bo mają tu powstać apartamenty. Odkąd sprzedawcy dowiedzieli się, że będą musieli się wynieść ze Stawowej, odbyło się kilka spotkań. Urzędnicy zaproponowali, żeby stoiska stanęły w jednej z trzech lokalizacji - na pl. Miarki, pl. Wolności lub w Parku Powstańców Śląskich. Jednak sami handlarze uznali, że prowadzenie biznesu w tych miejscach byłoby bez sensu. Sami zaproponowali, że przeniosą się kilkaset metrów dalej - obok Supersamu. Dokładniej na chodnik pomiędzy ul. Mickiewicza i ul. Skargi, przy ogrodzeniu III Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza. Ta lokalizacja jednak nie spodobała się początkowo w urzędzie. Miasto stwierdziło, że na tym ciągu pieszym konieczne jest zachowanie pełnej przepustowości i służby porządkowe muszą mieć swobodny dostęp do tego miejsca. Poza tym trzeba by było zdemontować kosze na śmieci i ławki.

W czasie gdy trwały negocjacje z Katowicami, ugoszczeniem bukinistów zainteresowały się inne miasta, w tym Chorzów. Być może to zmotywowało katowickich urzędników do zmiany decyzji. Bukiniści odliczali do 29 czerwca, bo na spotkaniu, w którym wziął udział wiceprezydent Bogumił Sobula i Roman Buła, naczelnik wydziału budynków i dróg miała zapaść ostateczna decyzja. Przekazali oni bukinistom dobrą informację, że będą mogli handlować książkami w lokalizacji, którą sami wskazali. To będzie wymagała wyłącznie zdemontowania kilku ławek. Część z nich zostanie przeniesiona na drugą stronę chodnika. - Jest zgoda na to, żeby kiermasz dalej funkcjonował. Cieszymy się, bo zależało nam na tym. To tutaj jest centrum i stolica województwa. Te 8 lat sprawiło, że wpisaliśmy się już w otoczenie i jesteśmy związani z miastem - mówi Artur Kurkiewicz ze Stowarzyszenia Nostra Patrumque Memoria – Historia Na Dotyk, które będzie organizowało kiermasz w nowym miejscu. Wiadomo, że przeprowadzka nie nastąpi od razu. Najpierw MZUiM będzie musiał zdemontować ławki, a następnie około 2 dni może zająć samo przetransportowanie stoisk i ponowne wystawienie książek. Handlarze chcą zacząć sprzedawać w nowym miejscu jak najszybciej. Otwarcie stoisk bukinistów w nowym miejscu w najbliższym czasie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do romka: decyzja jak najbardziej słuszna. Widać, że książki są ci obce, więc nie neguj tego, czego nie rozumiesz. Bukiniści MUSZĄ zostać w centrum, to im się należy. Książka to swego rodzaju skarb, prawdziwy skarb i należy się o nie troszczyć i zachęcać dzieci do czytania.
Gdy urzędnicy cieszą się że w stolicy dużej metropolii, w samym centrum będą stały brzydkie namioty, dla których przeniesione zostaną ławki z cienia do pełnego słońca. To miasto już bardziej nie może się upokarzać.
Do romka: decyzja jak najbardziej słuszna. Widać, że książki są ci obce, więc nie neguj tego, czego nie rozumiesz. Bukiniści MUSZĄ zostać w centrum, to im się należy. Książka to swego rodzaju skarb, prawdziwy skarb i należy się o nie troszczyć i zachęcać dzieci do czytania.
Gdy urzędnicy cieszą się że w stolicy dużej metropolii, w samym centrum będą stały brzydkie namioty, dla których przeniesione zostaną ławki z cienia do pełnego słońca. To miasto już bardziej nie może się upokarzać.