Baza Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej mogła znajdować się już w innym miejscu, ale miasto musiało oddać swoją działkę. O zmianie lokalizacji siedziby PKM-u Katowice mówi się już od dłuższego czasu. Miastu zależy, żeby teren po bazie znalazł nowych inwestorów, którzy będą chcieli wybudować tam swoje obiekty. Właśnie w stronę Załęża miałoby się w przyszłości rozwijać centrum Katowic. Na razie jednak brak było konkretów dotyczących przeprowadzki przewoźnika. Okazuje się, że PKM znalazł dogodne miejsce, ale z planów trzeba było zrezygnować. - Mieliśmy już koncepcję dograną i szukaliśmy takiego terenu za rektoratem Uniwersytetu Ekonomicznego, w okolicach skrzyżowania Bagiennej i Krakowskiej. Jednakże kolej w ramach skróconej procedury, bo tam będzie przebiegać dodatkowa lina kolejowa, zabrała nam 4,5 ha. Został nam kawałek terenu, który nie nadaje się na bazę - mówiła Helena Ulanowska, prezes PKM Katowice podczas ostatnich obrad komisji budżetu miasta.
PKP PLK przejęły działki miasta i prywatnych właścicieli, położone w rejonie pętli tramwajowej, już dwa lata temu. - Dla modernizacji odcinka Katowice Szopienice Południowe-Katowice ustalono lokalizację, na którą decyzję wydało Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (15.12.2017), utrzymując w mocy decyzję Wojewody Śląskiego (8.06.2017). Na jej podstawie PLK stały się użytkownikiem działek wskazanych ww. decyzjach - informuje Katarzyna Głowacka z biura prasowego PKP PLK.

Plany Polskich Linii Kolejowych kolidują z planami PKM-u. Kolejowa spółka planuje dobudowanie dwóch torów na relacji Sosnowiec - Katowice i rozważana jest również dobudowa kolejnych dwóch w innym kierunku, na trasie Mysłowice - Katowice. Dzięki inwestycji na linii kolejowej E65 ruch aglomeracyjny miałby zostać oddzielony od dalekobieżnego. Pociągi jadące od strony Sosnowca i Mysłowic miałyby osobne tory, więc zwiększyłaby się przepustowość na tym odcinku. Ten duży projekt to jednak nadal tylko plany. Inwestycja na linii E65 będzie kosztowna i została znacznie odłożona w czasie. - Obecnie trwają prace projektowe na odcinki Będzin – Katowice Ligota, Tychy – Goczałkowice-Zdrój oraz Zabrzeg – Zebrzydowice z planowanym zakończeniem w 2020 roku. Prace budowlane na odcinku Katowice Szopienice Południowe – Katowice Ligota mogłyby się rozpocząć w kolejnej perspektywie finansowej 2021- 2027 - mówi Katarzyna Głowacka.
Mimo to PKP Polskie Linie Kolejowe przygotowują się do realizacji, a jednym z elementów tych przygotowań było pozbawienie Katowic działki na Zawodziu. To komplikuje przeniesienie bazy PKM Katowice. - Jesteśmy na etapie poszukiwana w miarę dobrego terenu, który pozwoli nam przenieść całą bazę. Jedna z propozycji to teren blisko MPGK, na Obrokach, ale nie wiem czy to jest dobry teren pod względem skomunikowania. Jest tam teren po Kleofasie. Chodzi o to, żeby nie było dużo kilometrów dojazdowych na trasę linii - tłumaczy prezes Ulanowska. PKM Katowice przy ul. Mickiewicza 59 zajmuje teren o powierzchni 4,1 ha. W bazie znajdują się budynki zaplecza technicznego ze stanowiskami warsztatowymi, stacją diagnostyczną, myjnią, parterowy budynek służby ruchu oraz czterokondygnacyjny budynek dyrekcji spółki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jacku - Centrum to nie baza dla setek autobusów które szpecą i zanieczyszczają powietrze od 60 lat a że stoją w korkach to wina tych co zlikwidowali plany zagospodarowania przestrzennego bo chcieli zabudować Centra miast żeby było tak jak we Włochach i kasa i ciasnota jak na Sycylii
Co za argument, Krzysztofie, przeca autobusy i tak muszą dojechać do Kato i stoją tam w korkach. Tory powinno budować się przy torach, to logiczne.
Szkoda że nie przeniosą bazy PKM poza miasto bo centrum jest zasmrodzone totalnie - nawet zieloni nie pomagają (zieloni czyli czerwoni). W lecie przy wysokiej temperaturze niema czym oddychać a nie każdy ma rancho za miastem. Jak żyć, jak żyć.
Jacku - Centrum to nie baza dla setek autobusów które szpecą i zanieczyszczają powietrze od 60 lat a że stoją w korkach to wina tych co zlikwidowali plany zagospodarowania przestrzennego bo chcieli zabudować Centra miast żeby było tak jak we Włochach i kasa i ciasnota jak na Sycylii
Co za argument, Krzysztofie, przeca autobusy i tak muszą dojechać do Kato i stoją tam w korkach. Tory powinno budować się przy torach, to logiczne.
Szkoda że nie przeniosą bazy PKM poza miasto bo centrum jest zasmrodzone totalnie - nawet zieloni nie pomagają (zieloni czyli czerwoni). W lecie przy wysokiej temperaturze niema czym oddychać a nie każdy ma rancho za miastem. Jak żyć, jak żyć.