Nowy sprzęt zastąpi wysłużoną, wyprodukowaną w 1997 roku 37-metrową drabinę, która zostanie przekazana innemu miastu. Jak mówi bryg. Andrzej Płóciniczak, rzecznik prasowy komendy miejskiej PSP w Katowicach, dotychczasowy sprzęt nie mógł być w pełni wykorzystany. - Wprawdzie drabina miała 37 metrów, ale trzeba ją było ustawiać pod kątem, więc jej zasięg wynosił 30 metrów. Nowa drabina jest bardziej mobilna - tłumaczy bryg. Płóciniczak.
Jej ostatnie 5-metrowe przęsło jest „łamane”, można je więc np. zarzucić na dach, co ułatwia akcję ratunkową. Nowy sprzęt znacznie zwiększa możliwości katowickich strażaków w zakresie ewakuacji ludzi z wysokich kondygnacji. Udźwig kosza w starej drabinie wynosił 180 kg, obecnie to już 400 kg. Dodatkowo, po zdjęciu kosza, drabina może być używana jako żuraw o maksymalnym udźwigu 4 ton. - To może się przydać w czasie akcji np. przy wypadkach drogowych. Teraz, żeby podnieść samochód, musimy czekać na firmę, z którą mamy podpisaną umowę. Nowy samochód daje nam możliwość podniesienia pojazdu samodzielnie. Auto działa wtedy jak dźwig - mówi rzecznik PSP w Katowicach.
Pieniądze na zakup nowego samochodu z drabiną pochodziły z budżetu miasta (1,5 mln zł), 1,7 mln zł dołożył Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a 118 tys. zł Komenda Wojewódzka PSP w Katowicach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze