Dwadzieścia lat temu wagony typu 116Nd Citadis wyruszyły na trasę nieistniejącej już linii nr 41, łączącej Katowice, Chorzów i Bytom. Wtedy był to pierwszy niskopodłogowy wagon w taborze Przedsiębiorstwa Komunikacji Tramwajowej, które przekształciło się później w Tramwaje Śląskie. - To był pierwszy powiew nowoczesności i sygnał, że weszliśmy w XXI wiek. Niska podłoga, wygląd zewnętrzny, komfort jazdy i prowadzenia wagonu, rozwiązania techniczne. To wszystko powodowało, że pasażerowie oczekujący na przystankach często puszczali jadące wcześniej stare wagony, żeby pojechać Karlikiem - wspomina Bolesław Knapik, prezes spółki. Przez prawie dwie dekady wagony służyły pasażerom. Jednak przyszedł czas na zajęcie się tymi składami.
Tramwaje Śląskie we własnym zakresie wykonały projekt i modernizację "Karlika". Zmiany są duże. Zarówno od strony motorniczych, jak i podróżujących. Wymieniono wiele elementów, które przyczynią się do bezawaryjnej jazdy i wygodnego prowadzenia składu. Jest nowy napęd i pulpit motorniczego, a także elektrycznie ogrzewane szyby. Poza tym są nowe światła zewnętrzne i wewnętrzne, szyby przyciemniane, nowe siedzenia i wystrój wnętrz. Podróżni powinni poczuć się bardziej komfortowo dzięki zainstalowanej w przestrzeni pasażerskiej sterowanej automatycznie klimatyzacji. Poza tym zyskają możliwość ładowania urządzeń przez gniazda USB.
W Zakładzie Usługowo Remontowym spółki Tramwaje Śląskie trwają prace nad kolejnymi wagonami. - Pierwszy zmodernizowany Karlik od 18 lutego wozi pasażerów, na razie na linii nr 20, ale to się z czasem będzie zmieniać. Drugi wagon też jest już niemal gotowy i obecnie przechodzi jazdy testowe, a trzeci jest w trakcie modernizacji - mówi Knapik. Zmodernizowane wagony otrzymały nowe oznaczenie typu – 116Ndm. W planie spółki Tramwaje Śląskie S.A. jest modernizacja wszystkich 17 eksploatowanych Karlików.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze