Reklama

Kandydat na prezydenta Katowic sprząta plakaty wyborcze. Ale nie swoje

Marcin Krupa wspólnie z nowo wybranymi radnymi i kandydatami na radnych z Forum Samorządowego i Piotr Uszok rozpoczął dzisiaj sprzątanie wyborczych plakatów. Te z nim w roli głównej znikną tylko częściowo, bo Krupa nie chce się pozbawiać "broni" przed drugą turą wyborów.

Od początku kampanii wyborczej mieszkańcy narzekali, że plakatów wyborczych jest w mieście zbyt dużo. Zwłaszcza kandydaci na prezydenta byli bardzo aktywni w ich wieszaniu. W tym roku było ich rekordowo dużo, bo aż ośmiu. Wprawdzie Marek Szczerbowski i Adam Stach zrezygnowali z umieszczania na słupach swoich podobizn, ale pozostali zdecydowanie postawili na ten rodzaj nośników.

Być może to się zmieni i to na stałe. Marcin Krupa deklaruje, że jeśli wygra wybory, będzie chciał wprowadzić zakaz obwieszania ulicznych latarni i słupów plakatami. - Osobiście skłaniam się właśnie w tym kierunku.  Nie podoba mi się, że miasto tak bardzo jest obwieszone plakatami. Dlatego jeśli będzie taka wola w Radzie Miasta, na pewno poprę ten pomysł - zapowiada Krupa.  Symbolicznie ściągnął dzisiaj pierwsze swoje plakaty, te które były uszkodzone. Zapowiedział też, że przed drugą turą nie będzie rozwieszał nowych "tekturek".

Reklama

Z kolei radni i kandydaci na radnych z FSiPU mają posprzątać swoje plakaty do końca tygodnia.  Jeśli po tym terminie, jakieś plakaty nadal będa wisieć, sztab wyborczy Forum prosi mieszkańców o informacje na maila [email protected].

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości