W przetargu na najem parteru i piętra w pawilonie na Rynku oferty złożyło 7 firm. 5 chciało wynająć całą dostępną powierzchnię gastronomiczną, a dwie tylko tę przeznaczoną na kawiarnię (parter). Komisja złożona z pracowników kilku wydziałów urzędu miasta wybrała ofertę Spółki Jawnej M. Wachowicz i Wspólnicy, która w Warszawie i Gdańsku prowadzi restaurację pod marką Aioli. Spółka zaproponowała stawkę wyjściową czynszu (30 zł za m kw. netto) i program kulturalny, o którym więcej piszemy TUTAJ. Oferta kulturalna była warunkiem koniecznym udziału w przetargu. Ten miał charakter ofertowy. Był tajny. Jak poinformował nas urząd miasta, żadna z firm, poza zwycięzcą przetargu, nie spełniła kryteriów formalnych.
Ta informacja bardzo zdziwiła Barbarę Gabryś, która też brała udział w przetargu, choć ostatecznie nie złożyła odwołania (urząd nie informuje kto się odwołał). - Po pierwsze, przez długi czas nie mogłam się dowiedzieć kiedy będą wyniki. Po drugie, taki przetarg powinien mieć część tajną i jawną. Czyli składamy oferty w kopertach i niedługo po tym są one otwierane. Tutaj tego nie było. Okazuje się, że dałam najwyższą stawkę czynszu, a wytknięto mi braki formalne, z czym się nie zgadzam - tłumaczy Barbara Gabryś.
W odpowiedzi na nasze pytania urząd miasta poinformował, że ta konkretna oferta nie zawierała numeru PESEL osoby prowadzącej działalność gospodarczą oraz dokumentu określającego sytuację finansową oferenta w I półroczu 2017 roku. - Wszystkie dokumenty finansowe dostarczyłam. Nawet jeśli w dokumentach nie było numeru PESEL, to czy to powinien być powód wykluczenia mnie z przetargu? Bądźmy poważni - mówi Gabryś.
Brak podania numeru PESEL osoby prowadzącej działalność gospodarczą był powodem (nie jedynym) odrzucenia ofert dwóch innych firm. Inne braki wskazane przez urząd u oferentów to brak odpowiedniego doświadczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej, brak informacji o szacunkowym koszcie wykonania prac adaptacyjnych w pawilonie czy brak informacji o czasie trwania takich prac.
Na razie nie wiadomo czy i kiedy zostanie podpisana umowa z firmą wybraną w przetargu. - Prawnicy analizują odwołanie, którego wpłynęło do urzędu. Trudno powiedzieć kiedy zapadnie jakaś decyzja w tej sprawie - powiedziała nam Ewa Lipka, rzecznik prasowy UM Katowice.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie było zostać przy foodtruckach? Miasto by się nie skompromitowało po raz kolejny, a jeść i tak byłoby co...
Nie było zostać przy foodtruckach? Miasto by się nie skompromitowało po raz kolejny, a jeść i tak byłoby co...