Reklama

Jeśli ta wycinka dojdzie do skutku, będzie to koniec Katowickiego Parku Leśnego

Zarządca lotniska Muchowiec żąda wycinki nawet 117 000 drzew w Dolinie Trzech Stawów. To duża część Katowickiego Parku Leśnego. Jeśli dojdzie do wycinki, byłby to koniec tego najchętniej odwiedzanego przez katowiczan miejsca rekreacji. Urząd miasta zapowiada, że zastosuje wszystkie możliwe środki, żeby do wycinki nie dopuścić.

Pod koniec kwietnia do UM Katowice wpłynęło pismo od prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Na pierwszy rzut okna jego treść nie wygląda może aż tak strasznie. Prezes ULC informuje, że na wniosek Aeroklubu Polskiego zostało wszczęte postępowanie o "usunięcie obiektu naturalnego stanowiącego zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego, oznaczonego w dokumentacji rejestracyjnej lotniska Katowice-Muchowiec jako przeszkoda lotnicza 37."

Kiedy jednak zaczyna się czytać dokumenty tej sprawy, można się przerazić. Wspomniana przeszkoda lotnicza to ponad 47 hektarów lasu, położonego na wschód od ul. Francuskiej. To nawet 100 000 drzew, głównie dębów i brzóz. Liczba drzew jest tak duża, że nie została dokładnie policzona, a jedynie określona w przybliżeniu jako 10-20 sztuk na 100 m kw. To piękne, duże i wysokie drzewa, mierzące od 15 do 28 metrów wysokości i mające w obwodzie od 60 do 220 cm.

Reklama

Jak to w ogóle możliwe, że ktoś żąda wycinki tak dużej części lasu. Żeby to zrozumieć, trzeba się cofnąć do początku 2017 roku. Wtedy to pełnomocnik Aeroklubu Polskiego, który zarządza lotniskiem na Muchowcu, wysyła pismo do Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Zwraca się w nim o wydanie decyzji w sprawie usunięcia naturalnej przeszkody lotniczej, czyli grupy drzew liściastych, która mają stanowić zagrożenie dla startujących i lądujących statków powietrznych. "Usunięcie  bądź ogłowienie wszystkich wymienionych drzew pozwoli na bezpieczne użytkowanie lotniska" - czytamy w piśmie.

Do pisma dołączone były m.in. mapa z zaznaczonymi fragmentami lasu do wycięcia oraz tabela z szacunkową liczbą drzew do usunięcia. Co ciekawe, zarówno na mapie, jak i w tabelce jest nie tylko przeszkoda oznaczona nr 37, ale też przeszkody nr 35, 36, 38, 37, 40 i 41. Łącznie las, który chce wyciąć zarządca lotniska zajmuje prawie 605 000 m kw, a rośnie w nim od 60 do 117 000 drzew! Wymienione "przeszkody" to m.in. pas drzew pomiędzy ogrodzeniem lotniska a nową nitką rolskostrady (patrząc od ul. Francuskiej wszystko na lewo od nowej alejki), drzewa na terenie siedziby Zakładu Zieleni Miejskiej, las przy skrzyżowaniu ulic Francuskiej i Lotnisko, a przede wszystkim ogromna połać lasu na zachód od ul. Francuskiej w kierunku Ptasiego Osiedla.

Reklama

W urzędzie miasta wszyscy zdają sobie sprawę, że zgoda na wycinkę ponad 100 000 drzew oznaczałaby koniec Katowickiego Parku Leśnego. - Wnikliwie analizujemy otrzymane dokumenty. Sytuacja w oczywisty sposób bardzo nas zaniepokoiła. Teren Doliny Trzech Stawów to jedno z najważniejszych i najpiękniejszych zielonych miejsc w Katowicach. Nie wyobrażamy sobie, żeby doszło tu do takiej wycinki drzew – tym bardziej, że mówimy o centralnym punkcie Doliny Trzech Stawów – to tu odbywają się imprezy plenerowe, koncerty. Wykorzystamy wszelkie możliwości i podejmiemy wszystkie możliwe kroki w ramach obowiązującego prawa, żeby do wycinki nie doszło, by to miejsce nadal służyło mieszkańcom - powiedział nam Maciej Stachura, naczelnik wydziału komunikacji społecznej UM Katowice.

Tyle że to własnie na prawo powołuje się wnioskodawca wycinki drzew. Chodzi konkretnie o art 82 ust 1 pkt 7 ustawy z dnia 3 lipca 2002 Prawo lotnicze, znowelizowanej 14 grudnia 2018 roku. Mówi on, że "w celu zapewnienia bezpiecznej eksploatacji lotniska zarządzający lotniskiem występuje w sprawie usunięcia drzewa lub krzewu stanowiącego przeszkodę lotniczą do starosty właściwego dla nieruchomości, na której znajduje się przeszkoda lotnicza." W przypadku Katowic obowiązki starosty pełni prezydent miasta.

Reklama

Co teraz powinien zrobić prezydent? Zapytaliśmy o to eksperta z branży lotniczej, który jednak chciał pozostać anonimowy. - Następnym krokiem starosty (w tym przypadku prezydent miasta) powinno być rozpoczęcie postępowania w sprawie usunięcia przeszkód. Temat jest trudny do opisania, ponieważ nie ogłoszono jeszcze przepisów wykonawczych. Obecnie obowiązujące rozporządzenie z 2003 r. nie zawiera sposobu postępowania w przypadku samorządów. Nowe rozporządzenie za to nie zostało jeszcze nawet zgłoszone do konsultacji. Dlatego moim zdaniem urząd miasta może się powołać na brak przepisów wykonawczych na podstawie nowelizacji prawa lotniczego i przeciągnąć sprawę, aż wreszcie ULC określi sposób postępowania w przypadku przeszkód i ich usuwania.

ULC przyznaje, że przekazane do urzędu miasta pismo niczego nie rozstrzyga. Niemniej, zdaniem lotniczego urzędu, wycinka dużej liczby drzew jest konieczna. - Na lotnisku Katowice-Muchowiec prowadzone jest m.in. szkolenie lotnicze dla przyszłych pilotów, dzięki którym możliwy jest rozwój lotnictwa w naszym kraju. Zarządzający musi w związku z tym zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa wykonywania operacji lotniczych - napisało nam biuro prasowe prezesa ULC.

Reklama

Co ważne, zgodnie z ustawą, obowiązek i koszt usunięcia drzewa lub krzewu obciąża właściciela nieruchomości, użytkownika wieczystego albo osobę, której przysługują ograniczone prawa rzeczowe do nieruchomości. Na terenie, na którym ma dojść do wycinki, grunty należą m.in. do miasta, Lasów Państwowych, Polskiego Związku Działkowców, dwóch osób prywatnych i spółki w upadłości likwidacyjnej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Obywatel - niezalogowany 2019-06-04 09:50:48

    A kto chce na terenie lotniska nowego osiedla? Tereny lotniska przeznaczyc na cele ogólnospołeczne. Zalesić lub stworzyć coś pro ekologiczneg. Żadnych osiedli!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieeciu - niezalogowany 2019-06-03 23:51:07

    Pewnie chodzilo o komentarze ludzi pod tym artykulem. Cos w tym jest, bo teraz nowobogackim kury na wsi za glosno pieja...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Guzdaw - niezalogowany 2019-06-03 19:24:21

    Na przesunięcie pasa aeroklub chciał i dostał kasę już dawno, przed budową CH 3Stawy. Potem budynek już nie przeszkadzał i nie stwarzał zagrożenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości