Reklama

Istne lody z czarnego wafelka od dziś na Mariackiej Tylnej. Spróbowaliśmy jako pierwsi!

14/05/2016 08:00
NOWE MIEJSCE Ona spod Poznania, on z Mysłowic. Poznali się w Rewalu i od razu się w sobie zakochali. A że oboje od dawna kochali też lody, to z tej podwójnej miłości zrodziło się dziecko - lodziarnia w Katowicach. Dwoje młodych ludzi otwiera dziś na ul. Tylnej Mariackiej wyjątkową lodziarnię. Istne Lody Rzemieślnicze zaproponują sześć smaków nakładanych łopatką do czarnego wafelka. - Jest czarny, bo ma kojarzyć się ze Śląskiem - mówią właściciele. Lody robią samodzielnie, na oczach klientów.

Trzy smaki będą dostępne zawsze, czyli tak zwane lodowe trio - śmietanka, czekolada i truskawka. - Czekolada wymiennie ze snikersem, bo na ten drugi smak też było duże zapotrzebowanie. Oprócz tego dwa smaki będą się zmieniać każdego dnia. Szósty lód robimy z przeznaczeniem dla bezglutenowców - opowiada Jagoda Trynka, która z Marcinem Salamończykiem otworzyła Istne Lody Rzemieślnicze. - Pochodzę z Poznania i tam jest mnóstwo lodziarni. Marcin jest ze Śląska i kiedy mnie tu zaprosił, chcieliśmy zjeść lody. Nie wiedzieliśmy, gdzie iść - dodaje. Śmieją się, że zamiast oświadczyn, Marcin zaproponował jej wspólny biznes. Właściciele są młodzi, pełni zapału i... uwielbiają jeść lody. Z tej pasji powstała lodziarnia, jakiej w Katowicach dawno nie było - Jest moda na lody naturalne, tradycyjne. Nasze są robione przez nas. Będziemy je sprzedawać razem, a gdy zabraknie któregoś smaku, jedno z nas pobiegnie na zaplecze i na oczach klientów dorobi kolejną porcję - opowiada Jagoda.

Receptury wymyślili sami, metodą prób i błędów. Na razie, niektóre smaki przygotowują jeszcze z kartki. - Nie wszystko od razu da się zapamiętać, a przy robieniu lodów proporcje są bardzo ważne. Szczypta za mało lub za dużo jakiegoś składnika i cała porcja może się zmarnować - tłumaczy Marcin.

Reklama

Na otwarcie zaplanowali zestaw śmietankowy, truskawkowy, snikers, cafe latte, z lentilkami oraz hyćkę, czyli z gwary poznańskiej - lód o smaku kwiatu czarnego bzu. Później możemy się spodziewać pistacji, mango, smaku kawy czy sernika. Mają być też lody różane, a nawet o smaku wyciągu z sosny.

Właściciele chcą honorować sportowców, więc jeśli będziecie przejeżdżać obok na rowerze czy na rolkach, zjecie lody ze zniżką. Na promocje mogą też liczyć studenci i seniorzy. Dzieci do lat 3 jedzą za darmo. Pozostali, za łopatkę (50 g) muszą zapłacić 3,5 zł, 2 porcje kosztują 7 zł, 3 - 10 zł i 4 - 13 zł. Można też kupić pół kilo lodów (27 zł), a nawet cały kilogram (49 zł, płatność tylko gotówką).

Reklama

Właściciele mają w planach organizację Nocy Lodożerców czy świętowanie takich okazji jak Dzień Matki czy Dzień Dziecka. - Pod koniec sezonu planujemy wprowadzić kawę, wcześniej lemoniadę - mówi Jagoda. Zimy się nie boją, chcą przekonać katowiczan, że lody smakują nie tylko latem. I są dietetyczne. Sprawdźcie sami. My przetestowaliśmy jako pierwsi. Śmietanka w czarnym wafelku smakuje i wygląda naprawdę dobrze!

 
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości