Reklama

Gwizdy na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Polacy, choć pokonali Mołdawię, to zagrali bardzo słabo

Ten mecz zostanie zapamiętany właściwie tylko z jednego powodu - pożegnania Kamila Grosickiego. Skrzydłowy Pogoni Szczecin zagrał po raz 95. w reprezentacji i był to występ ostatni. Dość powiedzieć, że przez nieco pół godziny Grosicki zrobił więcej niż zdecydowana większość zawodników przez cały mecz. Niech to wystarczy za komentarz do poziomu, jaki zaprezentowała drużyna Michała Probierza.

Gdyby mecz z Mołdawią się nie odbył, pewnie nikt by tego nie zauważył. No może poza Kamilem Grosickim. Mecz się jednak odbył i było to kolejne spotkanie, w którym reprezentacja Polski wyglądała bardzo słabo. Bez Roberta Lewandowskiego atak nie istniał. Bez Piotra Zielińskiego nie istniał też środek. W obronie co jakiś czas przytrafiały się Polakom proste błędy, a gdyby dwukrotnie przy dobrych dośrodkowaniach lepiej zachował się Virgiliiu Postolachi, to Polska wcale nie musiałaby tego meczu wygrać.

Wygrała, bo ładne strzały wyszły Matty'emu Cash'owi i Bartoszowi Sliszowi. Pierwszy trafił w 30. minucie, a drugi w 88.

Reklama

Wynik może zaciemniać obraz meczu z Mołdawią, która w drugiej połowie grała z Polską jak równy z równym. Około 75. minuty Mołdawianie zaczęli prowadzić atak pozycyjny i przez kilkadziesiąt sekund Polacy mieli trudności z dotknięciem piłki. Wtedy na trybunach pojawiły się gwizdy.

Raczej bez entuzjazmu kibice przyjęli też obecność na trybunach Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji odpoczywa po sezonie i nie bierze udziału w zgrupowaniu kadry. Przyjechał jednak do Chorzowa, żeby pożegnać Kamila Grosickiego. Kiedy ten ostatni schodził z boiska, kibica zgotowali mu owację i skandowali jego nazwisko, a także "dziękujemy". Z kolei koledzy przygotowali dla "Grosika" szpaler.

Reklama

Do 32. minuty, czyli do momentu zejścia z boiska, Grosicki był najlepszym zawodnikiem polskiej reprezentacji. Nie najlepiej świadczy to o poziomie młodszych graczy.

Po meczu Kamil Grosicki długo rozmawiał z dziennikarzami. Zdradził m.in. że powiedział młodszym kolegom z kadry, żeby pamiętali co to znaczy grać w reprezentacji. Że każdy z nich jest kimś wyjątkowym  i że zakładanie koszulki z orzełkiem to wielki zaszczyt.

We wtorek 10 czerwca Polska zagra na wyjeździe z Finlandią. Będzie to mecz w ramach eliminacji Mistrzostw Świata.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/06/2025 09:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości