Kiedy GKS Katowice zmienił statut i przestał być spółką nastawioną na zysk (którego nigdy by nie osiągnął) i zaczął brać udział w "konkursach" na dotacje na sport zawodowy, spółka resztę potrzebnych pieniędzy miała zdobyć sama. Celowo piszemy konkurs w cudzysłowie, bo z góry było ustalone, że klub dostanie 2,5 mln zł. Niestety, zarząd odpowiedniej kwoty nie zdobył. Stąd kolejny raz prosi o pieniądze z budżetu miasta i kolejny raz je dostanie. Miasto obejmie kolejne udziały w spółce. Ta forma sztucznego pompowania pieniędzy w klub miała się już skończyć wraz z dopuszczeniem GKS-u do podziału pieniędzy na sport zawodowy, ale jak widać, sytuacja się zmieniła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szpital na Murckach bankrutuje a tu takie marnotrawstwo kasy. Krupa abdykuj czym prędzej, bo to miasto pójdzie z dymem przez twoje kiepskie rządy!
Szpital na Murckach bankrutuje a tu takie marnotrawstwo kasy. Krupa abdykuj czym prędzej, bo to miasto pójdzie z dymem przez twoje kiepskie rządy!