Na początku stycznia pracownicy firmy sprzątającej wjechali na wbudowaną w posadzkę fontannę. Ta zarwała się. Uszkodzenia były poważne. W związku z tym, że kierowca samochodu nie powinien znaleźć się w tym miejscu, koszty naprawy zostały opłacone z polisy sprawcy. Ubezpieczyciel wypłacił 108 tys. zł. Naprawa kosztowała nieco mniej, bo 95 tys. zł.
https://www.youtube.com/watch?v=j-HWgLGqPA0&feature=youtu.beObecnie wokół fontanny stoją niewielkie krzewy w betonowych doniczkach. Tak będzie przynajmniej do końca sezonu, mimo że urzędnicy rozważali inną formę zabezpieczenia. W grę wchodziły m.in. siedziska i kamienie, takie jak te przy sztucznej Rawie. - Zgodnie z wyceną, szlifowane kamienia kosztowałyby 150 tys. zł. Jeśli się okaże, że "przebieg" fontanny i jej położenie utrwalą się w pamięci mieszkańców, to być może zrezygnujemy z ich zakupu - mówi Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze