Jest środa, 18 marca. Dzisiaj więcej słońca niż w poprzednich dniach. Niebo ma być bezchmurne przez cały dzień. Nie będzie jednak odczuwalnie cieplej. Rano chłodno, termometry pokażą ok 2°C. Po południu temperatura wzrośnie do 12°C. W drugiej części dnia zacznie mocniej wiać. W porywach powyżej 30 km/h.
Dzieje się w Katowicach:
O godz. 10.00 na Rynku rozpocznie się Jarmark Wielkanocny. Więcej TUTAJ.
O godz. 20.00 w Teorii kolejne spotkanie filmowe z cyklu Krypta Absurdu. Więcej TUTAJ.
Dzisiaj w portalu Katowice24.info:
Nowa kładka powstaje nad torami w Załężu. Okazuje się, że będzie dostępna dla każdego tylko z jednej strony.
Wczoraj pisaliśmy m.in. o tym, że:
Zarząd KTBS do wymiany. Wiemy dlaczego zapadła zaskakująca decyzja.
15 strażników poszukiwanych. Trwa duża rekrutacja w katowickiej Straży Miejskiej.
Kanał Regatowy jest ogrodzony od 3 lat. powoli zbliża się koniec wielkiej inwestycji w Parku Śląskim.
Miłego dnia. Redakcja
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten jarmark jest żenującym przedsięwzięciem. Robiony, bo przecież inni też mają jarmarki. Nie dość, że ceny z kosmosu, to jeszcze ta schizofrenicznie głośna muzyka - jakim trzeba być pustakiem, aby tak głośno nastawiać potencjometr. Czy ta obłędnie głośna muzyka ma za zadanie przyciągnąć ludzi z okolicznych miast? Nie dość, że drogo, to jeszcze zero klimatu - jakieś drzewka, które przywołują skojarzenia Dni Japonii... Dramat! A przecież skoro wielkanocny, to powinna być fajna inscenizacja nawiązująca do Wielkanocy. Nadto mamy tyle pięknych zwyczajów ludowych: pisanki (można i dla dzieci, i dla dorosłych urządzić stoły i warsztaty), święconka (w Wielką Sobotę można urządzić święcenie pokarmów co godzinę), śmigus-dyngus (na wyznaczonym terenie z barierkami chętni oblewają się do woli - dzieciarnia miałaby radość). Jadę dalej: walatka, dziady śmigustne, Rękawka, Emaus, Siuda Baba, wieszanie Judasza, pogrzeb żuru i śledzia, pucheroki, przywołówki, kołatanie (terkotanie), tarabanienie. To polska tradycja! A co mamy na Rynku: kilkanaście bud z drogim chłamem, nieśmiertelne busy z żarciem podłego autoramentu, beznadziejną i za głośną muzykę. To jest jarmark? Tfu! To dziadostwo na miarę dziadowskich Katowic.
Aby stworzyć Jarmark czy to Wielkanocny, Bożo-Narodzeniowy czy jakikolwiek inny musi być klimat, a tu akurat w Katowicach klimatu nie ma i nie widać na horyzoncie żadnego świeżego powiewu, bo oprócz budowy wszelkiej maści marketów i pato developerki - to nic się w tym mieście nie dzieje. Acha zapomniałem o furze dla Prezydenta. Jednak tu powiało luksusem. Pragnę dodać, że Katowice to jedno z szybciej wyludniających się miast na Śląsku. Bo zamiast przyciągać inwestorów i budować zakłady pracy na obrzeżach miast to tylko kombinacje z działkami pod budowy domków i mieszkań dla bogatych aby mogli później wynajmować osobą którzy wiążą koniec z końcem. i.t.d., i.t.d.. Myślę, że to początek końca rządów Pana M.K.
Ten jarmark jest żenującym przedsięwzięciem. Robiony, bo przecież inni też mają jarmarki. Nie dość, że ceny z kosmosu, to jeszcze ta schizofrenicznie głośna muzyka - jakim trzeba być pustakiem, aby tak głośno nastawiać potencjometr. Czy ta obłędnie głośna muzyka ma za zadanie przyciągnąć ludzi z okolicznych miast? Nie dość, że drogo, to jeszcze zero klimatu - jakieś drzewka, które przywołują skojarzenia Dni Japonii... Dramat! A przecież skoro wielkanocny, to powinna być fajna inscenizacja nawiązująca do Wielkanocy. Nadto mamy tyle pięknych zwyczajów ludowych: pisanki (można i dla dzieci, i dla dorosłych urządzić stoły i warsztaty), święconka (w Wielką Sobotę można urządzić święcenie pokarmów co godzinę), śmigus-dyngus (na wyznaczonym terenie z barierkami chętni oblewają się do woli - dzieciarnia miałaby radość). Jadę dalej: walatka, dziady śmigustne, Rękawka, Emaus, Siuda Baba, wieszanie Judasza, pogrzeb żuru i śledzia, pucheroki, przywołówki, kołatanie (terkotanie), tarabanienie. To polska tradycja! A co mamy na Rynku: kilkanaście bud z drogim chłamem, nieśmiertelne busy z żarciem podłego autoramentu, beznadziejną i za głośną muzykę. To jest jarmark? Tfu! To dziadostwo na miarę dziadowskich Katowic.
Aby stworzyć Jarmark czy to Wielkanocny, Bożo-Narodzeniowy czy jakikolwiek inny musi być klimat, a tu akurat w Katowicach klimatu nie ma i nie widać na horyzoncie żadnego świeżego powiewu, bo oprócz budowy wszelkiej maści marketów i pato developerki - to nic się w tym mieście nie dzieje. Acha zapomniałem o furze dla Prezydenta. Jednak tu powiało luksusem. Pragnę dodać, że Katowice to jedno z szybciej wyludniających się miast na Śląsku. Bo zamiast przyciągać inwestorów i budować zakłady pracy na obrzeżach miast to tylko kombinacje z działkami pod budowy domków i mieszkań dla bogatych aby mogli później wynajmować osobą którzy wiążą koniec z końcem. i.t.d., i.t.d.. Myślę, że to początek końca rządów Pana M.K.