Pomysł reaktywowania toru saneczkowego wyszedł od jednego z mieszkańców. Jarek Kopciuch zainteresował się "rynną", kiedy biegał po Parku Kościuszki. Poprosił o pomoc znajomych i zwrócił się do urzędu miasta. Dzięki współpracy z Katowickimi Wodociągami, Zakładem Zieleni Miejskiej i strażą pożarną, od kilku dni na tor wylewana jest woda. Dzisiaj strażacy wylewali ostatnią warstwę. Uprzedzamy, że tor nie wygląda jak lodowa rynna. W niektórych miejscach wystają z niego np. liście i nie ma co liczyć na to, że będzie można zjeżdżać 350 metrów. Niemniej, dzieci już dziś testowały nową atrakcję. Zjeżdżały na plastikowych jabłuszkach. Jutro też tylko taki sprzęt wchodzi w grę. Warto pamiętać, że każde dziecko musi przyjść na tor z opiekunem. Przed zjazdem, trzeba będzie zapoznać się i zaakceptować regulamin. Tor będzie dostępny w sobotę i niedzielę w godz. 10-16.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze