Reklama

Dlaczego wygrał Andrzej Duda?

Wyborczy sukces kandydata PiS to oczywiście wielka zasługa jego samego i sztabu wyborczego. Ale to w dużej mierze efekt zniechęcenia ludzi do rządu PO-PSL. Po raz kolejny Polacy musieli wybrać mniejsze zło. To jednak dopiero początek, bo prawdziwa walka rozgorzeje już od jutra. Stawką będzie albo pełnia władzy po jesiennych wyborach parlamentarnych dla PiS-u, albo jej podział pomiędzy prezydenta z PiS-u i... No właśnie, trudno to teraz przewidzieć.

Andrzej Duda miał dobrą kampanię. Mówił w niej banały, składał obietnice bez pokrycia, rozdawał nieistniejące pieniądze. Chciał być miły niemal dla wszystkich. Rozdawał kawę na ulicach, jeździł na wiece, brał udział w protestach, choćby górników. Robił wszystko to, co powinien robić kandydat w każdych wyborach.

Ale to nie tylko dobra kampania sprawiła, że to właśnie Andrzej Duda został prezydentem. Jestem przekonany, że bardzo wielu Polaków zagłosowało przeciwko Bronisławowi Komorowskiemu, a nie za jego rywalem. Komorowski sam jest sobie winien, ale jeszcze bardziej winna jest PO. Do porażki urzędującego prezydenta doprowadził ciąg zdarzeń. Zaczęło się co najmniej 4 lata temu, czyli w momencie zwycięstwa PO w wyborach parlamentarnych. Wtedy nastąpił początek moralnego rozkładu tej partii (wiem, że brzmi to górnolotnie). Skoro rządziliśmy cztery lata i wyborcy znowu nas wybrali, to możemy wszystko - takie myślenie musiało prędzej czy później zgubić polityków Platformy.

Reklama

Zaczęły się mniejsze lub większe afery. Z podsłuchanych w warszawskich restauracjach rozmów ministrów PO można było usłyszeć co naprawdę myślą o Polsce i Polakach. Potem z kraju ewakuował się Donald Tusk, a Ewa Kopacz nie ma nawet ułamka jego charyzmy i umiejętności. Na dodatek degrengolada PO nastąpiła również w regionach. Dobrym przykładem jest woj. śląskie. PO zepsuła tu niemal wszystko, co dało się zepsuć. Koleje Śląskie, Stadion Śląski, GPW i Muzeum Śląskie. Wszystko trzeba było naprawiać, tracąc wcześniej dziesiątki, a może nawet setki milionów publicznych pieniędzy. Do pomyłek personalnych doszła wielka buta i arogancja polityków PO. Symptomatyczne jest to, że od godziny wszyscy oni milczą na FB czy Twitterze, mimo że jeszcze kilka dni temu byli nadaktywni i pewni wygranej swojego kandydata. Teraz pewnie myślą jak  i gdzie się ewakuować, może jeszcze przed kolejnymi wyborami.

Wracając do Bronisława Komorowskiego. Nietrafiony był jego pomysł z ogłoszeniem referendum tuż po przegranej pierwszej turze. Nietrafiona była też deklaracja z ostatniej chwili o zmianach w ustawie emerytalnej. To było po prostu niewiarygodne. Zwłaszcza młodzi ludzie tego nie kupili.

Reklama

Swoje dołożyły też media. W ostatnich tygodniach kampanii mieliśmy do czynienia z nachalną promocją prezydenta. To przyniosło odwroty skutek. Propaganda nigdy się dobrze nie sprzedaje, zwłaszcza wśród ludzi mających swoje zdanie.

Przyczyn takiego a nie innego wyboru Polaków jest jeszcze kilka. Więcej pewnie będzie można powiedzieć po przeanalizowaniu oficjalnych wyników wyborów w poszczególnych regionach, a nawet miastach.

Już teraz pewne jest to, że PiS nabierze wiary w sukces jesienią, a PO z każdym dniem może ogarniać coraz większy strach. Przed kolejną porażką.

Reklama

Zdjęcie: andrzejduda.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości