Duże utrudnienia w ruchu na ul. Mikołowskiej były już w sobotę. Wtedy drogowcy poprawiali nowe oznakowanie buspasa. Oficjalnie żółte znaki poziome i znaki pionowe zaczęły obowiązywać od niedzieli. Jeszcze wczoraj ruch był niewielki. Większość kierowców jeździła zgodnie z tymczasową organizacją. Ta została pilotażowo wprowadzona przez miasto z okazji Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu. W ten sposób Katowice chcą przetestować rozwiązanie, które powinno ułatwić poruszanie się autobusom. Problemy pojawiły się już dzisiaj rano. Wystarczyło, że ulicą Mikołowską zaczęło jeździć dużo więcej samochodów. Kierowcy nie zwracają uwagi na znaki i jeżdżą tak, jakby buspasa nie było. 
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Buspas w tym miejscu to największa głupota komunikacyjna w mieście. Nie dość, że cały układ komunikacyjny południa z centrum opiera się na dwóch drogach (Kościuszki i Mikołowska) to jeszcze zawężają jedną z nich. Litości
Buspas w tym miejscu to największa głupota komunikacyjna w mieście. Nie dość, że cały układ komunikacyjny południa z centrum opiera się na dwóch drogach (Kościuszki i Mikołowska) to jeszcze zawężają jedną z nich. Litości