Badają żywność i mało zarabiają. Pracownicy Inspektoratu Weterynarii strajkują w całej Polsce. Dzisiaj zablokowali ul. Brynowską w Katowicach. Przez dwie godziny pracownicy blokowali ulicę Brynowską na wysokości ul. Fitelberga, ale co 10 minut schodzili z przejścia dla pieszych. Kierowcom, którzy stali w korkach, rozdawali ulotki z informacjami o proteście. Niektórzy byli wyraźnie poirytowani taką formą protestu. Jednak część osób podchodziła do blokady spokojnie. - Nieważna jest pora i dzień tygodnia. Jeśli nie ma wyjścia, to trudno - mówi Kazimierz Głyk, jeden z kierowców.
Pracownicy uważają, że w ten sposób zmuszą rząd do wywiązania się z obietnic. - Stawki w całym kraju są bardzo zróżnicowane. Sam brałem udział w naborach na pracowników i proponowana była, zgodnie z naszymi możliwościami, stawka 2400 zł brutto dla asystenta w laboratorium - mówi Sławomir Samotij, wojewódzki inspektor ds. pasz i utylizacji w WIW w Katowicach. Większość pracowników IW zarabia ok. 2,5 tys. zł. To za mało, biorąc pod uwagę odpowiedzialność i to, jak istotne jest ich zadanie. - My nie jesteśmy lekarzami weterynarii od piesków i kotków, z czego ludzie nie zdają sobie sprawy. Tylko również odpowiadamy za bezpieczeństwo żywności, czyli od pola do stołu. Dbamy o społeczeństwo, więc wspierajcie nas, proszę - mówi Magdalena Siejka z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Katowicach.
W styczniu tego roku minister Ardanowski obiecał przekazać 40 milionów złotych na zwiększenie płac w Inspekcji Weterynaryjnej. Miało to nastąpić do końca I kwartału tego roku, ale nie nastąpiło. Pracownicy IW zapowiadają, że będą organizowali kolejne akcje protestacyjne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze