Problem dobrze znają kierowcy, którzy zjeżdżają z ul. Murckowskiej (DK 86) w kierunku autostrady A4 (na Wrocław). To kilkusetmetrowy odcinek z dwoma zakrętami, na którym obowiązują dwa ograniczenia prędkości. W pierwszej części do 70 km/h, w drugiej do 50 km/h. Mimo to, regularnie dochodzi tu do wypadków, bo kierowcy nie stosują się do znaków. 
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Urządzenie jest jeszcze testowane, czy już działa?
Jan, nie wiem ile trzeba jechac wiaduktem, albo jak mieć zwalone zawieszenie żeby tam przy 70km/h wylecieć. Spokojnie 90km/h tam można jechac bez stresu ale jak ktoś ma problem z kierowaniem to juz niestety nawet 40km/h nie pomoże
Być może ma Pan rację. Jednak z drugiej strony, kiedy się tam zwolni do 70, a potem do 50 km/h, to właściwie nie ma prawa nic się stać. Oczywiście pomijając ekstremalne sytuacje typu oblodzona droga czy oberwanie chmury.
Kiedyś projektant zawalił sprawę i zaprojektował drogę z za małym promieniem łuku oraz złym kątem profilu jezdni. Przypuszczam że na wiele się nie zda fotoradar bo na tym zakręcie po prostu w złych warunkach 50km/h jest za dużą wartością dla posiadaczy samochodów z ogumieniem głębokości <4mm. Ale coś władze muszą robić widząc ile kolizji tam jest. Może fotoradar da ludziom do myślenia. PS. Kiedyś na Politechnice na transporcie uczono mnie że jedną z zasad jest nie projektowanie 2 zakrętów jeden po drugim w tym samym kierunku. Także widać dobitnie jak taki mały błąd jednego człowieka/zespołu ludzi zadziałał niczym efekt motyla i napędza biznes okolicznym warsztatom blacharskim.
Znakomicie! Fotoradar na wyjściu z zakrętu, czyli jeszcze więcej rozwalonych samochodów. Będąc w jego szczycie zamiast dodać gazu ludzie będą nerwowo zwalniali powodując kolejne kolizje.
Proponuje na drogach ekspresowych i autostradach budowac jeszcze ostrzejsze zakrety i wprowadzic ograniczenia do 40 km/h !
Zgłaszam jeszcze wniosek o fotoradar na DTŚ w kierunku Katowic na zakręcie (podjazd) nad ulicą Bocheńskiego. Jest ograniczenie do 70 km/h,niestety mało kto tam jedzie z taką prędkością, a gdy jest mokra nawierzchnia auto wpada w poślizg.
Urządzenie jest jeszcze testowane, czy już działa?
Jan, nie wiem ile trzeba jechac wiaduktem, albo jak mieć zwalone zawieszenie żeby tam przy 70km/h wylecieć. Spokojnie 90km/h tam można jechac bez stresu ale jak ktoś ma problem z kierowaniem to juz niestety nawet 40km/h nie pomoże
Być może ma Pan rację. Jednak z drugiej strony, kiedy się tam zwolni do 70, a potem do 50 km/h, to właściwie nie ma prawa nic się stać. Oczywiście pomijając ekstremalne sytuacje typu oblodzona droga czy oberwanie chmury.