Sprawa parkowania w strefie kultury powróciła na posiedzeniu komisji transportu rady miasta. O pomysł miasta na rozwiązanie problemu pytał radny Maciej Biskupski. Miasto zdaje sobie sprawę z tego, że potrzebne są zmiany. Jednak na razie - poza tym, że parkowanie w strefie kultury będzie płatne - wiadomo niewiele. - Nie można mówić o prostym mechanizmie ewentualnego wprowadzenia opłat w strefie kultury (...), bo efekt takich działań odbije się w dwóch sąsiednich dzielnicach bardzo mocno. Mówię o osiedlu Gwiazdy i Koszutce - mówił Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic. Dodał, że miasto rozważa powrót do powiększenia liczby miejsc parkingowych w strefie kultury. Jedynym możliwym rozwiązaniem byłaby budowa wielopoziomowego parkingu. Jednak jest zbyt wcześnie na to, by mówić o szczegółach takiej inwestycji. Nie wiadomo czy piętrowy parking miałby być pod- czy naziemny. Najprawdopodobniej opłaty za parkowanie obok NOSPR nie będą poszerzeniem strefy płatnego parkowania. W strefie kultury wprowadzone zostaną inne rozwiązania niż w SPP. Niewykluczone, że dla gości obiektów w strefie kultury opłata za parking będzie doliczana do biletu. To jednak odległa perspektywa. - Skorelowane jest objęcie strefy kultury opłatami z realnym uruchomieniem systemu węzłów przesiadkowych. Dlatego, w zależności od tego jak te prace inwestycyjne związane z budową będą postępować, to stopniowo i coraz bardziej będziemy prowadzili dyskusję z mieszkańcami i z państwem - mówił do radnych Sobula. Oznacza to, że najpierw uruchomione zostaną centra przesiadkowe, a dopiero potem miasto zajmie się strefą kultury. Propozycje mają być szeroko konsultowane z mieszkańcami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze