- 5 września 1942 roku nikt nie zauważył na dworcu w Katowicach, że coś się stało. On jest ze swoimi dwoma ministrantami, przyjechali zabrać materiały duszpasterskie z Katowic. Stoi na peronie i nagle podchodzi dwóch panów. Znika i już nikt go nie widzi - mówi Andrzej Grajewski, dziennikarz Gościa Niedzielnego. Zanim się to stało ks. Jan Macha pomógł setkom, a może tysiącom osób. Okupant miał listy osób, które musiały trafić do aresztu. Sukcesywnie te osoby znikały. Kapłan pomaga rodzinom, w których zabrakło mężów, ojców i synów, bo zostali aresztowani, rozstrzelani czy wywiezieni do obozów koncentracyjnych. - Tę sytuację dostrzega młody wikary parafii św. Józefa w Rudzie Śląskiej i organizuje pomoc charytatywną i to na szeroką skalę. Ta pomoc trwa około 3 lata i on zorganizował grupę około 4 tys. wolontariuszy - mówi abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki.
Ks. Jan Macha był współzałożycielem tajnej, antyhitlerowskiej organizacji Polska Organizacja Zbrojna i wspierał lokalną społeczność, organizując pomoc materialną oraz duchową dla represjonowanych rodzin. Dlatego znalazł się na celowniku Niemców. Został skazany za zdradę na karę śmierci poprzez ścięcie na gilotynie. Wyrok został wykonany 3 grudnia 1942 roku, w katowickim więzieniu przy ul. Mikołowskiej. Prawie dokładnie 79 lat po tym wydarzeniu odbędzie się uroczystość beatyfikacyjna. Zaplanowano ją w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach dokładnie za miesiąc. - Do katedry wejdzie ponad 3 tys. wiernych, udostępnimy także kryptę katedry, gdzie zmieści się kolejnych kilkaset osób. Będą również rozstawione telebimy przed katedrą - mówi ks. Roman Chromy, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Katowickiej. Wydarzenie będzie również transmitowane na dwóch antenach Telewizji Publicznej.
Uroczystość beatyfikacyjna odbędzie się w Archikatedrze, 20 listopada o godz. 10.00, pod przewodnictwem kard. Marcello Semeraro, prefekta watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze