Do pierwszego wyłączenia prądu na basenie Brynów doszło 29 sierpnia. Tauron Dystrybucja wykonywał wtedy zaplanowane prace serwisowe. Później jednak doszło do dwóch awarii. Pierwsza wydarzyła się 28 września o godz. 10. Po prostu na basenie, a właściwie w szafie elektrycznej przy obiekcie, wysadziło korki. - Tauron przyjechał dopiero o godz. 21. Bezpieczniki zostały wymienione na mocniejsze, ale pomogło to tylko na chwilę - mówi Tomasz Szpyrka, dyrektor miejskich basenów. Już kilka dni później, bo 3 października o godz. 16 bezpieczniki wybiło po raz drugi. Jak informuje Szpyrka, specjaliści z Tauronu zjawili się o godz. 22. Tym razem sprawa była poważniejsza. - Spaliły się gniazda, w których znajdują się bezpieczniki. Szafa po prostu nie wytrzymała. Wszystko zostało wymienione, zostały też wstawione jeszcze mocniejsze bezpieczniki. Na razie Tauron monitoruje sytuację - informuje dyrektor basenów. Dodaje, że docelowo energetyczna spółka powinna wymienić główny przewód zasilający basen Brynów. Obecnie to kabel aluminiowy, którym energia płynie ze stacji transformatorowej w Parku Kościuszki do wspomnianej szafy przy basenie. - Moim zdaniem już na etapie projektu źle zostało obliczone zapotrzebowanie na energię elektryczną dla basenu. Działamy "na styku", a biorąc pod uwagę, że przez kilkanaście godzin dziennie niemal cały czas pracują wszystkie urządzenia i atrakcje, dostarczana moc powinna być większa. Na dłuższą metę trudno będzie nam tak funkcjonować.
Jednak problemy z prądem to nie wszystko. W czwartek 14 października doszło do awarii systemu FITNET (elektroniczny system obsługi klienta). Po 30 minutowej przerwie technicznej, został wezwany serwis. Z samego rana zarówno basen Brynów, jak i Burowiec były zamknięte. Jak mówi dostawca systemu, awaria była spowodowana przerwą w dostawie prądu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze