Dzisiaj media w regionie obiegło zdjęcie wulgarnego napisu w Katowicach. To hasło znane z głośnych protestów "koronasceptyków". Pojawiło się również podczas demonstracji 10 października. Ktoś postanowił umieścić je na stałe w Burowcu, na bloku przy ul. Pogodnej 2. Napis jest bardzo dobrze widoczny z daleka, bo sąsiaduje z dużym skrzyżowaniem pod wiaduktem drogi S86. Wiele przechodniów zwraca uwagę na zdewastowany blok. Napis ma już jednak kilka dni, bo zauważył go jeden z pracowników firmy EL Spyra, która zarządza budynkiem. - To jest bardzo często. Co jakiś czas musimy zamalowywać wulgarne napisy i wątpliwej jakości murale. Nie jest to nikomu potrzebne i przeszkadza ludziom. Mieszkańcy muszą wydawać na to pieniądze, bo wszystko jest naprawiane na koszt mieszkańców - mówi Barbara Spyra z zarządu wspólnoty mieszkaniowej. Zabezpieczone ma zostać nagranie z monitoringu, bo ściana, na której powstał wulgarny napis, jest strzeżona przez dwie kamery. Jednak to często niewiele daje, bo policji trudno jest namierzyć zamaskowanych wandali. Jeśli nagranie będzie dawało szansę na namierzenie sprawcy, to wspólnota zawiadomi o wszystkim policję. Pewne jest to, że w najbliższych dniach napis zostanie zamalowany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ci poeci chodnikowi sami siebie nie rozumieją, bo od rozumu trzymają się z daleka. To są biedne, przeraźliwie głupie, niekochane dzieci z patologicznych rodzin.
Nie wolno w kominiarkach - to zle Jak trzeba w maseczkach - tez zle czy ktos ich jeszcze wogole rozumie...???
Ci poeci chodnikowi sami siebie nie rozumieją, bo od rozumu trzymają się z daleka. To są biedne, przeraźliwie głupie, niekochane dzieci z patologicznych rodzin.
Nie wolno w kominiarkach - to zle Jak trzeba w maseczkach - tez zle czy ktos ich jeszcze wogole rozumie...???